cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Vin Diesel dał swojej córce na imię Pauline, aby upamiętnić swojego zmarłego przyjaciela Paula Walkera.
logo-head
Dodano: 21.09.2020
autor: HjakHajto
McDonald's zapowiada prawdziwą rewolucję. Na taki krok firma decyduje się po raz pierwszy w swojej historii.
logo-head
czytaj dalej
Firma zapowiedziała całkowite pozbycie się ze składu jedzenia wszelkich polepszaczy smaków, barwników i konserwantów. Jedzenie będzie więc nieco bardziej ekologiczne i nieco bardziej zdrowe dla konsumenta. Czy jednak nie straci w ten sposób na samym smaku? Tego niestety nie wiemy. 

Eksperci twierdzą, że jest to prawdziwy milowy krok w historii restauracji. Tak duża i odważna decyzja nie była podejmowana przez nich od bardzo dawna. 

Zmiany będą dotyczyły składów mięsa we wszystkich burgerach. Zapowiedziano również, że do roku 2021 mięso ma być pozyskiwane tylko od hodowców, którzy uczestniczą w programach zrównoważonego rozwoju.

Zmiany dotkną również samych bułek oraz sosów. Te pierwsze nie będą zawierały na przykład propanu wapnia, który znacznie spowalniał proces pojawiania się pleśni na jedzeniu.  Wszystko wygląda więc całkiem nieźle - przynajmniej z punktu widzenia klienta restauracji. Trzymajmy więc kciuki, aby zmiany dotarły również do Polski i to w niedługim czasie.

Jednak z najnowszych informacji wynika, że to nie koniec drastycznych zmian, jakie wprowadzi ta fastfoodowa restauracja. Już niebawem w zestawach Happy Meal nie otrzymamy zabawki. W tej chwili rodzice i dzieci mają wybór: plastikowa zabawka albo książeczka. Do całkowitego usunięcia plastikowych zabawek z zestawów podchodzić trzeba powoli i stopniowo. Ma to zająć 2-3 lata. Co w zamian? Sieć restauracji nie chce pozostawić jednak zestawu dziecięcego bez specjalnego dodatku. Pojawił się pomysł na książeczki, jednak nie budzi on większego zainteresowania. Innym pomysłem jest nowoczesna rozrywka np. kody do gier w aplikacji mobilnej, ale alternatywy dla zabawek wciąż są rozpatrywane.
Źródło:  pysznosci.pl
Dodano: 21.09.2020
autor: MaulWolf
Nastoletni chłopiec wypadł z samolotu w trakcie lotu - historia tego zdjęcia jest przerażająca.
logo-head
czytaj dalej
Być może znacie już to zdjęcie, ponieważ w mediach pojawiało się już niejednokrotnie. Jest bardzo znane, a do tego wszystkiego ma już aż 49 lat. Jego bohaterem jest nastoletni chłopiec, który dosłownie wypadł z samolotu, kiedy maszyna znajdowała się wysoko w powietrzu. Fotograf miał niesamowicie duże szczęście, że udało mu się uwiecznić ten właśnie moment. Chłopak natomiast miał wielkiego pecha. 

Samolot wystartował z lotniska Sydney w Australii w 1970 roku. Osobą, która jest na zdjęciu, jest młody chłopak, który w tamtym momencie miał zaledwie 14 lat. Wszystko stało się dokładnie 23 lutego, a fotograf nie miał pojęcia, że uwiecznił na kliszy coś takiego. Po prostu lubił robić zdjęcia maszynom, które startowały z okolicznego lotniska. O co jednak w ogóle poszło? 

Samolot zmierzał do Japonii. 14-latek wraz z rodziną właśnie wrócił z podróży dookoła świata. Ojciec w wywiadzie powiedział, że syn od zawsze był niespokojnym duchem i nosiło go po świecie. Chłopiec chciał podróżować i zwiedzać. 

Właśnie dlatego podjął decyzję, aby nielegalnie dostać się na pokład maszyny zmierzającej do Japonii. Wszedł więc w miejsce, do którego chowane jest podwozie. Wszystko szło gładko do momentu, gdy piloci nie rozłożyli jeszcze raz kół samolotu zaraz po starcie. Wtedy chłopiec wypadł, a maszyna znajdowała się na 60 metrach. Nie jest to wcale dużo, jednak dla spadającego człowieka jest to już zabójcza wysokość. Keith Sapsford poniósł śmierć na miejscu. Lekarze zwrócili jednak uwagę na to, że gdyby nawet Keith nie wypadł jakimś cudem z podwozia samolotu to i tak nieprzeżyłby lotu do Tokio, ze względu na bardzo niską temperaturę oraz brak tlenu.

Tragedia sprawiła, że pracownicy lotnisk zaczęli zwracać większą uwagę na to, czy ktoś przypadkiem nie pakuje się na pokład maszyny w niedozwolone miejsca. 
Źródło:  www.vintag.es
Dodano: 21.09.2020
autor: HjakHajto
W Holandii pochowano pierwszą osobę przy użyciu "żywej trumny".
logo-head
czytaj dalej
Z relacji holenderskich mediów wynika, że pogrzeb odbył się w ubiegłym tygodniu. Bob Hendrikx, założyciel startupu produkującego Living Cocoon, powiedział lokalnym mediom, że nie był obecny przy pochówku, ale rozmawiał wcześniej z krewnym zmarłej i „był to wzruszający moment”. 

Living Cocoon – bo tak nazywa się ta „ekologiczna” trumna tworzy się przez kilka tygodni - grzybnia rośnie w kształt trumny, po czym pozostawia się ją do naturalnego wyschnięcia. Gdy tylko zacznie mieć kontakt z wilgotną glebą, wróci do życia i rozpocznie proces rozkładu.
 

Startup wyprodukował dotychczas 10 trumien za 1250-1500 euro (5500-6600 zł) za sztukę. Oczekuje, że cena znacznie spadnie wraz ze zwiększeniem produkcji. Hendrikx ma nadzieję, że trumny z grzybnią staną się "nową normą".


Bob Hendrikx chwali się, że Living Cocoon pozwala „ludziom ponownie stać się jednością z naturą”.

Jak podał PAP, Hendrix zauważył, że proces, w którym ludzkie ciało w tradycyjnej trumnie staje się kompostem może trwać dekadę lub dłużej. Spowalnia go lakierowane drewno i metale w trumnie, oraz syntetyczna odzież, w której rozpad ciała może trwać jeszcze dłużej.

Trumna z grzybnią zostanie wchłonięta do gleby w ciągu miesiąca lub sześciu tygodni, aktywnie przyczyniając się do pełnego rozkładu zawartego w niej ciała i wzbogacając jakość otaczającej gleby - wszystko to w ciągu dwóch-trzech lat.

Źródło:  nt.interia.pl
Dodano: 21.09.2020
autor: MaulWolf
Nocą w oknie żadnego z budynków nie świeci się światło - te osiedla są naprawdę przerażające.
logo-head
czytaj dalej
Wyobrażacie sobie sytuację, w której przechodząc przez osiedlę, nie widzicie żadnego światła w którymkolwiek oknie? Brzmi, jak scena wyjęta z horroru, prawda? Na tych osiedlach jest to jednak codzienna rzeczywistość i ludzie tamtędy przejeżdżający faktycznie odczuwają lekki niepokój. Skąd jednak taka sytuacja i o jakim miejscu mowa? 

Miejsca, jak to, można znaleźć w Chinach. Dlaczego jednak wyglądają one tak, jak opisaliśmy to wcześniej? Tutaj trzeba zacząć od początku. 

Chiny, wbrew temu co cały świat o nich sądzi, borykają się z poważnymi problemami natury ekonomicznej. Wojna handlowa z USA, koronawirus, różnego rodzaju widma wiszące nad krajem i wiele innych sprawiają, że Chińczycy wcale nie mają łatwego życia. Do tego należy jeszcze dodać puste mieszkania i całe opustoszałe osiedla a nawet miasta. 

Jednym z nich jest Chengdu, w którym co piąte mieszkanie nie ma lokatorów - jest ich aż 65 milionów. Skąd jednak to się w ogóle wzięło? Jest to wynik windowania cen mieszkań i stawiania wciąż nowych osiedli. Niestety w końcu bańka pękła i ludzie przestali kupować. Deweloperzy mieli jednak sporo projektów na oku, które chcieli ukończyć. Zakładali, że zapotrzebowanie wciąż będzie duże. Niestety tak nie było. 

W wyniku czego miliony mieszkań w całym kraju nie mają lokatorów, a na wielu osiedlach po zmroku nie świeci się ani jedno światło. 
Źródło:  www.bankier.pl
Dodano: 21.09.2020
autor: Jackson
Aby otrzymać jedną "darmową" maskotkę Fajniaka z Gangu Fajniaków w Biedronce trzeba wydać na zakupy 3000 zł.
logo-head
czytaj dalej
Gang Fajniaków to tegoroczna akcja promocyjna w sieci sklepów Biedronka. Tym razem każda osoba dokonująca zakupów w Biedronce może starać się o otrzymanie maskotki związanej z ekologią i ochroną środowiska. Promocyjne zabawki to: Chmurka Celinka, Słońce Sonia, Kropla Ksenia, Drzewo Dobromir, Foka Frania, Jarzębina Julka, Piesek Piotruś, Dąb Dyzio, Ważka Wiola i Smog Stefek.

Jedną maskotkę otrzymuje się w gratisie za 60 zebranych naklejek, przy czym jedna naklejka przyznawana jest za każde wydane w sklepie 50 zł. Oczywiście sieć promuje różne bonusy, w ramach których można otrzymać więcej naklejek - płatność z kartą Moja Biedronka, wrzucenie do koszyka co najmniej jednego warzywa lub owocu lub zakup produktu z oferty specjalnej oraz produktu "tworzącego wartość dla polskiej gospodarki". Naklejki będzie zbierać można od 27 sierpnia do 18 listopada 2020 roku. Maskotki będzie można odbierać do 2 grudnia 2020 r. lub do wyczerpania zapasów.
Źródło:  biznes.radiozet.pl
Dodano: 21.09.2020
autor: MarcinZbezu
Dobromir Sośnierz, wiceprezes partii KORWiN uważa, że "zwierzęta nie czują bólu, zwierzęta są bezduszne, zwierzęta to biologiczne maszyny".
logo-head
czytaj dalej
Swoimi przemyśleniami na temat zwierząt Dobromir Andrzej Sośnierz podzielił się podczas manifestacji anty-ekologicznej. Sośnierz jest urodzonym w 1976 roku politykiem, z wykształcenia teologiem. W latach 2018-2019 posłem do Parlamentu Europejskiego VIII kadencji, posłem na sejm i wiceprezesem partii KORWiN.
Źródło:  streamable.com
Dodano: 21.09.2020
autor: MarcinZbezu
Sasha Grey, znana aktorka filmów dla dorosłych, w 2012 roku wystąpiła jako DJ na Unsound Festiwal w Krakowie.
logo-head
czytaj dalej
Sasha Grey zaczęła działać w branży muzycznej jeszcze w trakcie swoich występów w filmach dla dorosłych. Aktorka w grudniu 2008 trafiła na okładkę „Rolling Stone”. W 2008 podjęła współpracę z industrialną formacją aTelecine, obok Pablo St. Francisa, Anthony’ego D’Juana i Iana Cinnamona, z którą nagrała dwa EP: aVigillant Carpark  i ...And Six Dark Hours Pass. Grey udzielała się również wokalnie na albumie Current 93 Aleph at Hallucinatory Mountain, a także na płycie X-TG Desertshore. Regularnie występowała też jako DJ w USA i Kanadzie.
Źródło:  pl.wikipedia.org
Dodano: 21.09.2020
autor: MarcinZbezu
Sasha Grey, znana aktorka filmów dla dorosłych skończyła karierę w branży w wieku 23 lat. Obecnie ma 32 lata i zajmuje się pisaniem książek.
logo-head
czytaj dalej
Sasha Grey tak naprawdę ma na imię Marina Ann Hantzis. Pochodząca z Sacramento aktorka, która zasłynęła z niezwykle odważnych scen w filmach dla dorosłych ma na swoim koncie role w 387 filmach. Występowała w nich w latach 2006-2011, co daje imponującą liczbę ponad 77 filmów rocznie! Swoją karierę w branży filmów dla dorosłych Sasha Grey zakończyła 8 kwietnia 2011 roku. Od tego czasu zajmowała się modelingiem, aktorstwem oraz pisarstwem.
Źródło:  pl.wikipedia.org
Dodano: 21.09.2020
autor: MarcinZbezu
Czujesz czasem ostre i nagłe ukłucie w klatce piersiowej i nie wiesz co to jest? Znamy odpowiedź.
logo-head
czytaj dalej
Żartobliwie mówi się, że jeśli przekroczymy już dany wiek - na ogół jest to 25 lub 30 lat - to każdy ból, który odczuwamy w ciele, łączy się z poważnym ryzykiem śmierci. Na ten temat powstało nawet od groma memów. W jednym z nich starszy pan leży na łóżku szpitalnym, a wokół niego krzątają się lekarze i jeden pyta drugiego: „co mu jest?”, na co ten drugi odpowiada „skończył 25 lat”. 

Coś w tym wszystkim jednak jest. W młodości każdy ból w ciele wiąże się z machnięciem ręką i przekonaniem, że przecież to nic poważnego i za chwilę na pewno samo przejdzie, co na ogół się sprawdza. Jeśli jednak człowiek jest już starszy, to zdecydowanie większą uwagę zaczyna zwracać na tego typu drobne rzeczy.

Jedną z najgorszych tego typu dolegliwości jest to charakterystyczne ukłucie w klatce piersiowej, które często błędnie postrzegane jest, jako atak serca. 

Skoro więc to nie atak, to czym jest ten ból? Na pewno sami go kojarzycie i na pewno sami niejednokrotnie go doświadczyliście. Z czym więc mieliście do czynienia? Tego dowiecie się dalej. 

W fachowej literaturze dolegliwość ta nazywana jest precordial catch syndrome (PCS). Różni się on jednak od ataku serca tym, że nie rozchodzi się po całym ciele, a jedynie promieniuje z jednego miejsca. Miejscem tym jest przód klatki piersiowej w okolicach jej środka. Umiejscowiony jest on przed sercem - stąd też jego nazwa, prekordialny. Dodatkowo bólowi temu nie towarzyszą dolegliwości, które zwykle wiążą się z atakiem serca: chory się nie poci oraz nie miewa mdłości. 

Ból zwykle znika tak nagle, jak się pojawia. Trwa on od 30 sekund do 3 minut. Często zdarza się również tak, że oddychanie intensyfikuje odczucia związane z bólem. Specjaliści zalecają oddychać nieco płycej, co zwykle pomaga w takich sytuacjach. Skąd jednak bierze się ten ból i co go powoduje? 

Naukowcy nie są tak naprawdę pewni. Najbardziej wiarygodna teoria mówi jednak, że ból spowodowany jest podrażnieniem lub „szczypaniem” nerwów na wewnętrznej ścianie klatki piersiowej (opłucnej), co nie jest w żaden sposób związane z uszkodzeniem serca lub płuc. 

W większości przypadków jest tak, że ludzie po prostu wyrastają z podobnych ataków bólu. Jeśli jednak macie z tym poważny problem i nęka on was wyjątkowo często, to podobno przyjęcie wyprostowanej pozycji pomaga pozbyć się bólu nieco szybciej. Pamiętajcie również o oddechu. 

Nie ma jednak powodów do paniki. Tego typu ataki nie zagrażają zdrowiu człowieka ani nie niosą ze sobą poważniejszych konsekwencji. Grunt, żeby nie panikować!
Źródło:  wiedzoholik.pl
Dodano: 20.09.2020
autor: Jackson
następna strona