Losowe wpisy
Purja 16 stycznia 2021 roku przewodził zespołowi 10 Szerpów którzy jako pierwsi zdobyli K2 zimą. "Zadanie wykonane! K2 zdobyte zimą bez dodatkowego tlenu" - napisał wspinacz w swoich mediach społecznościowych.
"Zawsze wiedziałem, do czego zdolny jest mój umysł i ciało. Mówiąc wprost, podczas moich poprzednich wypraw nosiłem tlen od 8000 metrów, ale teraz byłem zadowolony z mojej wydolności do 8000 m. To był mój wybór, miałem własne powody i etos" - czytamy we wpisie na Facebooku.
"Tym razem zaryzykowałem i kontynuowałem wspinanie bez dodatkowego O2. Moja pewność siebie, znajomość swoich sił i mojego ciała, oraz doświadczenie zdobyte podczas wspinaczki na wszystkie ośmiotysięczniki, pozwoliły mi nadążyć za resztą członków zespołu, a jednocześnie przewodzić" –wyjaśnił Nirmal Purja.


"Pod koniec kwietnia 2020 roku mieszkanka Piaseczna za pośrednictwem jednego z portali społecznościowych poznała mężczyznę, który podawał się za syna amerykańskiego aktora Clinta Eastwooda, który z powodu zerwania kontraktu reklamowego znalazł się w trudnej sytuacji prawnej" - informuje Sawicki.
"Syn Clinta Eastwooda" korespondował z kobietą przez kilka miesięcy. W trakci rozmów pinformował ją m.in. że dobrze zna Polskę i jest jej ciekaw. "Zastanawiał się również nad kupnem ziemi i nieruchomości w naszym kraju. Przeszkodą były jedynie jego zablokowane konta bankowe w USA oraz jak przekonywał, choroba ojca i utrata przez znanego aktora płynności finansowej" - mówi Sawicki.
"Wykorzystał doskonale technikę manipulacji. Uwiarygodnieniu służyły przekazywane przez niego "rodzinne" historie, czy kopie paszportu. Był bardzo przekonujący, doprowadził mieszkankę Piaseczna do wykonania przez nią licznych poleceń transakcji finansowych na podawane jej za pośrednictwem linków, konta. Wpłaty, których dokonywała w dolarach amerykańskich oraz kryptowalucie w przyszłości, jak przekonywał miały jej zagwarantować znaczne zyski, a obecnie miały pomóc w leczeniu ojca. Łącznie na różnego rodzaju transakcje, także te w kryptowalucie, kobieta przelała ponad 600 tysięcy złotych" - informuje rzecznik Komendy Powiatowe Policji w Piasecznie.

Na ten moment nowe wytyczne rządu stanowią sugestie i nie mają charakteru nakazowego.
