Losowe wpisy

Polscy imigranci należą do najlepiej zintegrowanych grup w Niemczech - wynika z analizy „Spiegel Panorama”. Są jednym z filarów niemieckiego rynku pracy, szczególnie w zawodach, w których brakuje rąk do pracy: w opiece nad seniorami, w usługach porządkowych, w inżynierii i w ochronie zdrowia.
Co więcej, osoby z polskimi korzeniami od dawna są częścią niemieckiej tożsamości. Wystarczy wspomnieć piłkarską gwiazdę Lukasa Podolskiego czy byłego sekretarza generalnego CDU Paula Ziemiaka. To pokazuje, że powrót Polaków do domu jest dla Niemiec problemem.

„Ludzie są bardzo zobojętniali na to, co dzieje się na świecie. Potrzebują czegoś, co wyrwie ich z marazmu. Chodzi o stworzenie kinowego doświadczenia oraz danie im poczucia, że są częścią prawdziwego horroru. Filmy już nie są w stanie nas oszukać. Współcześnie jest naprawdę ciężko wywołać w ludziach jakiekolwiek emocje” - mówi założyciel.
Cała trasa w tym wyjątkowym domu strachów zajmuje 8 godzin, a wzięcie udziału w doświadczeniu jest darmowe - wpisowym jest kupienie karmy dla psów właściciela.
By wejść do McKamey Manor wymagane jest przyniesienie lekarskiego zaświadczenia o dobrym stanie zdrowia oraz podpisanie 40-stronnicowego zrzeczenia sie roszczeń o odszkodowanie, gdyby wydarzył się wypadek. Uczestnicy zostają też poddani testowi na obecność narkotyków we krwi. Śmiałkowi, którzy zdecydują się wziąć udział w „zabawie” są podtapiani, podduszani, oblewani sztuczną krwią, umieszczani w sztucznych trumnach, brodzikach oraz zamrażarkach. Aktorzy zmuszają uczestników do jedzenia robaków, wyrywają im włosy oraz rzucają nimi o podłogę.

