Losowe wpisy
Dodano: 29.12.2023
Dodano: 31.05.2021
Peleryny nocnej straży z "Gry o Tron" wykonane były z dywaników kupionych w IKEI.
czytaj dalej
Jak powiedziała Michele Clapton, projektantka kostiumów pracująca nad “Grą o tron”, do wykonania peleryn członków Nocnej Straży użyto… dywanów z Ikei.

Dodano: 10.12.2023
Dodano: 13.11.2020
autor: Jackson
Dodano: 12.12.2025
Dodano: 05.10.2020
autor: HjakHajto
Dodano: 09.05.2026
Najstarsza sprzedawczyni w Krakowie ma 92 lata i ciągle pracuje. Pani Janina Bajek zaczęła pracować jako sprzedawczyni szczawu w wieku 9 lat.
czytaj dalej
Obecnie pani Janina prowadzi sklep ze sprzętem elektrycznym oraz obuwiem na ulicy Kalwaryjskiej w Krakowie. W tym miejscu prowadzi swój biznes już od 46 lat.
„Zaczęłam pracować, gdy miałam dziewięć lat. Ojciec poszedł na wojnę, więc trzeba było się wziąć do roboty. Sprzedawałam szczaw, który zbierałam nad Rudawą. Później koleżanki przynosiły mi dętki do roweru, składałam je z wentylami i sprzedawałam. Kupowałam też dętki samochodowe, cięłam na krótkie, cienkie, żeby nadawały się do piłeczek, majtek, na podwiązki. Wojna, nic przecież wtedy nie było. Oprócz tego zbierałam do domu węgiel, który wyrzucali kolejarze na tory. Jak już byłam starsza, chodziłam po wsiach i sprzedawałam sacharynę, tytoń, włóczkę, podeszwy pod buty. To wszystko miałam w plecaku jako dwunastoletnia dziewczynka. Działałam na zasadzie handlu wymiennego. Biedni byli ci ludzie, chaty ledwo stały, wszędzie błoto po kolana, a nigdy mnie nie oszukali” - opowiada pani Janina w wywiadzie dla krowoderska.pl.
„Zaczęłam pracować, gdy miałam dziewięć lat. Ojciec poszedł na wojnę, więc trzeba było się wziąć do roboty. Sprzedawałam szczaw, który zbierałam nad Rudawą. Później koleżanki przynosiły mi dętki do roweru, składałam je z wentylami i sprzedawałam. Kupowałam też dętki samochodowe, cięłam na krótkie, cienkie, żeby nadawały się do piłeczek, majtek, na podwiązki. Wojna, nic przecież wtedy nie było. Oprócz tego zbierałam do domu węgiel, który wyrzucali kolejarze na tory. Jak już byłam starsza, chodziłam po wsiach i sprzedawałam sacharynę, tytoń, włóczkę, podeszwy pod buty. To wszystko miałam w plecaku jako dwunastoletnia dziewczynka. Działałam na zasadzie handlu wymiennego. Biedni byli ci ludzie, chaty ledwo stały, wszędzie błoto po kolana, a nigdy mnie nie oszukali” - opowiada pani Janina w wywiadzie dla krowoderska.pl.
Źródło: www.onet.pl

Dodano: 04.08.2021
autor: MarcinZbezu
Dodano: 25.03.2024
We Włoszech trzeba wykupić specjalną zgodę na zbieranie grzybów w lesie. Zgoda na 7 dni kosztuje 40 euro, a abonament na całoroczne grzybobranie to koszt 100 euro.
czytaj dalej
Jak co roku o tej porze we Włoszech trwają intensywne kontrole osób zbierających grzyby w lasach państwowych. W tym kraju legalne zbieranie grzybów możliwe jest tylko po wykupieniu specjalnej licencji.
Źródło: www.onet.pl

Dodano: 27.09.2020
autor: MarcinZbezu