cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Wszystkie wpisy

Firma produkująca grę UNO potwierdziła, że na "+2" oraz "+4" nie można położyć kolejnej karty. Nie można dać np. 2 razy +4 w jednej rundzie.
logo-head
Dodano: 21.09.2020
autor: Jackson
Cyrk Roncalli to pierwszy cyrk na świecie, który zastąpił prawdziwe zwierzęta hologramami, aby skończyć ze znęcaniem się nad zwierzętami.
logo-head
Dodano: 21.09.2020
autor: MaulWolf
Pudu, to najmniejsza sarna na świecie. Nie jest większa od zająca.
logo-head
Dodano: 21.09.2020
autor: Jackson
Morgan Freeman na swoim 124 hektarowym ranczo stworzył rezerwat dla pszczół miodnych, by ratować je przed wyginięciem.
logo-head
Dodano: 21.09.2020
autor: MaulWolf
22 letnia Brytyjka zamówiła KFC z dostawą, tylko po to, by dostawca zabił pająka w jej pokoju.
logo-head
Dodano: 21.09.2020
autor: HjakHajto
Stephen Hawking tuż przed śmiercią powiedział co sądzi na temat istnienia Boga.
logo-head
czytaj dalej
Fizyk Stephen Hawking odszedł z tego świata ponad dwa lata temu. Słynny popularyzator nauki oraz autor „Krótkiej Historii Czasu” poruszył problem istnienia Boga w pośmiertnie wydanej książce pt. „Brief Answers to the Big Questions”.  

Opinia fizyka na temat możliwości istnienia potencjalnego stwórcy jest jednoznaczna: „Bóg nie istnieje. Nikt nie kieruje Wszechświatem”. W nowej książce fizyk potwierdza również swoje wcześniejsze wypowiedzi na temat obcych form życia - zdaniem Hawkinga w kosmosie istnieje inteligentne życie poza Ziemią. W pośmiertnie wydanym dziele fizyk nie wyklucza również, że w ciągu najbliższego stulecia nauczymy się podróżować w czasie.
 
Źródło:  www.newsweek.pl
Dodano: 21.09.2020
autor: Jackson
Tuż przed zaśnięciem czujesz jak byś spadała w przepaść? Wiemy dlaczego tak się dzieje.
logo-head
czytaj dalej

Zdarzyło Ci się coś takiego? Spokojnie leżysz sobie w łóżku, jest Ci wygodnie, cieplutko i powoli zasypiasz. Nagle czujesz, że Twoje ciało dziwnie podskakuje, co natychmiast Cię wybudza. Niekiedy takie „szarpnięcia” poprzedza uczucie spadania lub potknięcia, nad którymi nie jesteśmy w stanie zapanować. 

Dzięki badaniom dowiedziono, ze  tego stanu, określanego mianem “skurcze miokloniczne” (ang. “hypnic jerk”), doświadcza niemal 70% ludzkości. Ty też zaliczasz się do tej grupy? Takie uczucie pojawiają się w czasie pomiędzy czuwaniem, a zasypianiem, który nazywany jest stanem hipnagogicznym. Jest to etap zasypiania, podczas którego jawa i marzenia senne zlewają się w jedno. Nie jesteśmy wówczas w stanie określić czy to, co aktualnie przeżywamy dzieje się naprawdę, czy jest to tylko wytwór naszej wyobraźni. 

Mioklonie, inaczej zrywania mięśniowe, to występujące niespodziewanie gwałtowne, szarpiące i krótkotrwałe skurcze mięśni. Mioklonie obejmują pojedynczy mięsień albo całą grupę mięśniową. Dla osoby obserwującej mogą sprawiać wrażenie nagle pojawiającego się wstrząśnięcia jednej kończyny chorego.

Mioklonie mogą mieć różne przyczyny. Jeżeli występują u osób zdrowych w szczególnych sytuacjach (np. w czasie snu) i nie mają wpływu na codzienne funkcjonowanie, mówimy wówczas o tzw. miokloniach fizjologicznych. Należy do nich np. czkawka.

Źródło:  en.wikipedia.org
Dodano: 21.09.2020
autor: Jackson
Vin Diesel dał swojej córce na imię Pauline, aby upamiętnić swojego zmarłego przyjaciela Paula Walkera.
logo-head
Dodano: 21.09.2020
autor: HjakHajto
McDonald's zapowiada prawdziwą rewolucję. Na taki krok firma decyduje się po raz pierwszy w swojej historii.
logo-head
czytaj dalej
Firma zapowiedziała całkowite pozbycie się ze składu jedzenia wszelkich polepszaczy smaków, barwników i konserwantów. Jedzenie będzie więc nieco bardziej ekologiczne i nieco bardziej zdrowe dla konsumenta. Czy jednak nie straci w ten sposób na samym smaku? Tego niestety nie wiemy. 

Eksperci twierdzą, że jest to prawdziwy milowy krok w historii restauracji. Tak duża i odważna decyzja nie była podejmowana przez nich od bardzo dawna. 

Zmiany będą dotyczyły składów mięsa we wszystkich burgerach. Zapowiedziano również, że do roku 2021 mięso ma być pozyskiwane tylko od hodowców, którzy uczestniczą w programach zrównoważonego rozwoju.

Zmiany dotkną również samych bułek oraz sosów. Te pierwsze nie będą zawierały na przykład propanu wapnia, który znacznie spowalniał proces pojawiania się pleśni na jedzeniu.  Wszystko wygląda więc całkiem nieźle - przynajmniej z punktu widzenia klienta restauracji. Trzymajmy więc kciuki, aby zmiany dotarły również do Polski i to w niedługim czasie.

Jednak z najnowszych informacji wynika, że to nie koniec drastycznych zmian, jakie wprowadzi ta fastfoodowa restauracja. Już niebawem w zestawach Happy Meal nie otrzymamy zabawki. W tej chwili rodzice i dzieci mają wybór: plastikowa zabawka albo książeczka. Do całkowitego usunięcia plastikowych zabawek z zestawów podchodzić trzeba powoli i stopniowo. Ma to zająć 2-3 lata. Co w zamian? Sieć restauracji nie chce pozostawić jednak zestawu dziecięcego bez specjalnego dodatku. Pojawił się pomysł na książeczki, jednak nie budzi on większego zainteresowania. Innym pomysłem jest nowoczesna rozrywka np. kody do gier w aplikacji mobilnej, ale alternatywy dla zabawek wciąż są rozpatrywane.
Źródło:  pysznosci.pl
Dodano: 21.09.2020
autor: MaulWolf
Nastoletni chłopiec wypadł z samolotu w trakcie lotu - historia tego zdjęcia jest przerażająca.
logo-head
czytaj dalej
Być może znacie już to zdjęcie, ponieważ w mediach pojawiało się już niejednokrotnie. Jest bardzo znane, a do tego wszystkiego ma już aż 49 lat. Jego bohaterem jest nastoletni chłopiec, który dosłownie wypadł z samolotu, kiedy maszyna znajdowała się wysoko w powietrzu. Fotograf miał niesamowicie duże szczęście, że udało mu się uwiecznić ten właśnie moment. Chłopak natomiast miał wielkiego pecha. 

Samolot wystartował z lotniska Sydney w Australii w 1970 roku. Osobą, która jest na zdjęciu, jest młody chłopak, który w tamtym momencie miał zaledwie 14 lat. Wszystko stało się dokładnie 23 lutego, a fotograf nie miał pojęcia, że uwiecznił na kliszy coś takiego. Po prostu lubił robić zdjęcia maszynom, które startowały z okolicznego lotniska. O co jednak w ogóle poszło? 

Samolot zmierzał do Japonii. 14-latek wraz z rodziną właśnie wrócił z podróży dookoła świata. Ojciec w wywiadzie powiedział, że syn od zawsze był niespokojnym duchem i nosiło go po świecie. Chłopiec chciał podróżować i zwiedzać. 

Właśnie dlatego podjął decyzję, aby nielegalnie dostać się na pokład maszyny zmierzającej do Japonii. Wszedł więc w miejsce, do którego chowane jest podwozie. Wszystko szło gładko do momentu, gdy piloci nie rozłożyli jeszcze raz kół samolotu zaraz po starcie. Wtedy chłopiec wypadł, a maszyna znajdowała się na 60 metrach. Nie jest to wcale dużo, jednak dla spadającego człowieka jest to już zabójcza wysokość. Keith Sapsford poniósł śmierć na miejscu. Lekarze zwrócili jednak uwagę na to, że gdyby nawet Keith nie wypadł jakimś cudem z podwozia samolotu to i tak nieprzeżyłby lotu do Tokio, ze względu na bardzo niską temperaturę oraz brak tlenu.

Tragedia sprawiła, że pracownicy lotnisk zaczęli zwracać większą uwagę na to, czy ktoś przypadkiem nie pakuje się na pokład maszyny w niedozwolone miejsca. 
Źródło:  www.vintag.es
Dodano: 21.09.2020
autor: HjakHajto
następna strona