cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

10-letni uczeń zmarł, po tym jak spadł z drabinek na lekcji WF. Pogotowie nie przyjechało, bo trwa protest m.in. ratowników medycznych, którzy zarabiają około 2800 zł na rękę miesięcznie.
logo-head
czytaj dalej
Wypadek wydarzył się w szkole podstawowej w podwrocławskich Kostomłotach. 10-latek spadł na lekcji WF z drabinek, doszło do zatrzymania krążenia. Na miejsce przyjechała… straż pożarna, bo w okolicy nie było żadnych wolnych karetek w związku z trwającym ogólnopolskim protestem pracowników służby zdrowia. Ostatecznie do wypadku wysłano helikopter… z oddalonego o 118 kilometrów Opola, bo w bliższej okolicy nie było ani wolnych ambulansów, ani śmigłowców.

Na przyszłą sobotę, 11 września, w Warszawie zaplanowano ogólnopolski protest, w którym udział wezmą m.in. lekarze, pielęgniarki, położne, fizjoterapeuci, czy właśnie ratownicy medyczni. W wielu miastach brakuje załóg karetek. Pracownicy sprzeciwiają się niskim wynagrodzeniom i złym warunkom pracy.
Źródło:  wroclawskiefakty.pl
Dodano: 05.09.2021
autor: MarcinZbezu

Zobacz również

Reprezentacja Polski przegrywa 1:3 ze Szwecją. Po dobrej pierwszej połowie Polacy spuścili z tonu i stracili szanse na zdobycie trzech punktów.
logo-head
Dodano: 28.09.2026
Don Ritchie zamieszkał w 1964 roku naprzeciwko klifu The Gap. Szybko zauważył, że nie wszyscy przychodzą tam dla pięknych widoków. Po tym, jak był świadkiem tragedii, postanowił pomagać osobom, które znajdowały się na krawędzi.
logo-head
Dodano: 28.09.2026
Często zapraszał takie osoby do swojego domu na herbatę. Rozmawiał z nimi, ale przede wszystkim słuchał. Robił to przez dziesięciolecia. Donowi Ritchiemu przypisuje się uratowanie ponad 160 osób, chociaż jego rodzina mówi nawet o 400.
logo-head
Dodano: 28.09.2026
Don Ritchie zmarł w 2012 roku. Do dziś pamiętany jest jako „Anioł z The Gap” – człowiek, który pokazał, że czasami zwykła rozmowa może uratować czyjeś życie.
logo-head
Dodano: 28.09.2026
W 1965 roku kobieta stanęła na krawędzi klifu w Sydney. Była w głębokim kryzysie. Wtedy usłyszała za sobą głos nieznajomego: „Może napije się pani ze mną herbaty?”
logo-head
czytaj dalej

Przez dziesięciolecia Don Ritchie mieszkał naprzeciwko The Gap - klifu w Sydney, który dla wielu osób stał się miejscem najtrudniejszych chwil w ich życiu.

Gdy zauważał kogoś stojącego samotnie przy krawędzi, wychodził z domu i zaczynał rozmowę. Często proponował coś niezwykle prostego – wspólną herbatę. Nie oceniał, nie wygłaszał wielkich przemówień. Po prostu rozmawiał i słuchał.

Ritchiemu przypisuje się uratowanie ponad 160 osób, choć jego rodzina uważała, że mogło ich być nawet około 400.

Za swoją działalność został uhonorowany m.in. Medalem Orderu Australii. Zmarł w 2012 roku w wieku 85 lat, a do historii przeszedł jako „Anioł z The Gap”.

Dodano: 28.09.2026