17-latka przez pomyłkę wysłała tę wiadomość do chłopaka. Chwilę później popełniła samobójstwo.
czytaj dalej
Charlotte Guy popełniła samobójstwo w dniu urodzin swojej mamy. Rano jeszcze śmiała się, wręczała jej prezent, składała życzenia. W rzeczywistości jednak była zrozpaczona po rozstaniu z 20-letnim Jackiem. Chłopak wyjeżdżał na studia i oboje nie widzieli sensu w ciągnięciu tego związku. 2 dni po zerwaniu Charlotte poszła z przyjaciółmi na imprezę, gdzie po raz pierwszy wypiła tak dużo alkoholu. W dniu urodzin jej mamy, Charlotte powiedziała jej, że idzie do koleżanki. Okazało się, że nigdy do niej nie dotarła.
Po drodze napisała wiadomość do swojego najlepszego przyjaciela, w której wyznała, że na imprezie przespała się z innym chłopakiem, zaledwie 2 dni po zerwaniu z Jackiem. Informacja przekazywana przez Snapchata omyłkowo trafiła do... Jacka. Zropaczona dziewczyna napisała do niego jeszcze jedną wiadomość: "Świadomość, że mnie teraz nienawidzisz wystarczy, żeby to zrobić". Wystraszony Jack szybko skontaktował się z rodzicami dziewczyny, przekazując im jej lokalizację za pomocą Snap Mapy. Niestety, odnaleziono już jej zwłoki. W organizmie Charlotte była duża ilość alkoholu i narkotyków.
Po drodze napisała wiadomość do swojego najlepszego przyjaciela, w której wyznała, że na imprezie przespała się z innym chłopakiem, zaledwie 2 dni po zerwaniu z Jackiem. Informacja przekazywana przez Snapchata omyłkowo trafiła do... Jacka. Zropaczona dziewczyna napisała do niego jeszcze jedną wiadomość: "Świadomość, że mnie teraz nienawidzisz wystarczy, żeby to zrobić". Wystraszony Jack szybko skontaktował się z rodzicami dziewczyny, przekazując im jej lokalizację za pomocą Snap Mapy. Niestety, odnaleziono już jej zwłoki. W organizmie Charlotte była duża ilość alkoholu i narkotyków.
Źródło: wiedzoholik.pl

Dodano: 14.01.2022
autor: MaulWolf
Zobacz również
Dodano: 21.09.2026
TOP 6 dziwnych historii z dzieciństwa, które jakimś cudem znał każdy z nas.
czytaj dalej
Są rzeczy, w które jako dzieci wierzyliśmy bez najmniejszego zastanowienia. ? Nikt nie potrzebował dowodów ani źródeł - wystarczyło, że powiedział to starszy kolega, rodzeństwo albo ktoś na szkolnym korytarzu i nagle stawało się to faktem.
Najbardziej niesamowite jest to, że wiele z tych historii znały dzieciaki w całej Polsce, a nawet na całym świecie, choć nikt nie miał pojęcia, kto właściwie zaczął je opowiadać. ?
A jaką „prawdę” z dzieciństwa Wy pamiętacie do dziś?

Dodano: 21.09.2026
Dodano: 21.09.2026
Dodano: 21.09.2026
Dodano: 21.09.2026