Dominik pomagał obcej kobiecie wysiąść z pociągu z wózkiem dziecięcym. Wkrótce potem drzwi miały się zamknąć, a 17-latek został wciągnięty pod ruszający skład.
W wyniku tragedii uczeń liceum stracił obie nogi oraz palce u ręki. Teraz – po zakończeniu hospitalizacji – bliscy nastolatka koncentrują się na dalszym etapie leczenia, który ma pomóc mu odzyskać możliwie największą samodzielność w przyszłości.

Zobacz również
Kierowca nocnego autobusu linii N02 zauważył nastolatka, który od blisko dwóch godzin jeździł tą samą trasą. Zaniepokojony jego zachowaniem powiadomił strażników miejskich. Wkrótce okazało się, że 14-latek uciekł z domu dwa tygodnie wcześniej. Przez ten czas zdobywał pieniądze na jedzenie, oddając do skupu butelki objęte systemem kaucyjnym.
Do interwencji doszło w nocy z 22 na 23 lipca. Chłopiec, mimo chłodnej pogody, miał na sobie jedynie koszulkę z krótkim rękawem, krótkie spodenki i sportowe buty. Jego ubiór oraz sytuacja wzbudziły niepokój kierowcy, który postanowił wezwać pomoc.
