Ruszają restauracje, puby, sklepy, kawiarnie, stoki - to efekt pierwszych godzin akcji #otwieramy, która swoim zasięgiem w szybkim tempie obejmuje cały kraj.
"Widzimy, że lawina ruszyła. Podhale ruszyło, ruszył Śląsk, ruszą też kolejne regiony. Oczywiście nie wszyscy przedsiębiorcy włączają się do szerszych akcji. Niektórzy robią to na własną rękę. Skala buntu jest trudna do oszacowania" - mówi Michał Wojciechowski z partii Strajk Przedsiębiorców.
Strajk i zapowiedziane otwarcie biznesów związane są z bezprawnym ograniczeniem ich działania przez Polski rząd oraz brak wsparcia dla zamkniętych firm.
W odpowiedzi na akcję i zapowiedź otwierania biznesów rząd zapowiedział zakrojoną na szeroką skalę kontrolę firm oraz wysokie kary sięgające 30 tysięcy złotych.

Zobacz również
12-letni Andrés zostawił swojego szczeniaka pitbulla pod schroniskiem w meksykańskim stanie Michoacán. Dołączył list, w którym wyjaśnił, że jego ojciec znęca się nad psem, kopie go i zamierza go sprzedać. Mama pomogła chłopcu w tajemnicy oddać szczeniaka pod opiekę schroniska, by zapewnić mu bezpieczeństwo.
Pracownicy nazwali psa René. Po opublikowaniu jego historii otrzymali ponad 300 zgłoszeń od osób chcących go adoptować. Około rok później Andrés i jego mama wyprowadzili się i zamieszkali z dala od ojca chłopca.
