Ruszają restauracje, puby, sklepy, kawiarnie, stoki - to efekt pierwszych godzin akcji #otwieramy, która swoim zasięgiem w szybkim tempie obejmuje cały kraj.
"Widzimy, że lawina ruszyła. Podhale ruszyło, ruszył Śląsk, ruszą też kolejne regiony. Oczywiście nie wszyscy przedsiębiorcy włączają się do szerszych akcji. Niektórzy robią to na własną rękę. Skala buntu jest trudna do oszacowania" - mówi Michał Wojciechowski z partii Strajk Przedsiębiorców.
Strajk i zapowiedziane otwarcie biznesów związane są z bezprawnym ograniczeniem ich działania przez Polski rząd oraz brak wsparcia dla zamkniętych firm.
W odpowiedzi na akcję i zapowiedź otwierania biznesów rząd zapowiedział zakrojoną na szeroką skalę kontrolę firm oraz wysokie kary sięgające 30 tysięcy złotych.

Zobacz również
Najpierw kobieta została zatrzymana za jazdę Audi z prędkością 113 km/h, czyli o 53 km/h za dużo. Policjanci zatrzymali jej prawo jazdy na trzy miesiące, wystawili mandat w wysokości 1500 zł i nałożyli 13 punktów karnych.
Niespełna dwie godziny później ci sami funkcjonariusze prowadzili kontrolę w miejscowości Okalewo. Zmierzyli prędkość Audi, które pędziło 101 km/h w terenie zabudowanym. Ku ich zaskoczeniu za kierownicą siedziała ta sama 30-latka!
Tym razem, ze względu na recydywę, kobieta otrzymała mandat w wysokości 3000 zł i kolejne 13 punktów karnych. Policjanci ponownie zatrzymali jej prawo jazdy.
Bilans dwóch godzin? 4500 zł mandatów, 26 punktów karnych i dwa zatrzymania prawa jazdy.

27-letnia Holly Butcher, zanim zmarła na raka, napisała poruszający list, w którym zachęcała ludzi, by bardziej doceniali codzienne chwile i nie przejmowali się drobiazgami.
Przypomniała, jak cenny jest czas i jak często traktujemy zdrowie jako coś oczywistego, dopóki go nie stracimy.
Zachęcała, by spędzać więcej czasu z bliskimi, cieszyć się przyrodą i skupiać się na tym, co naprawdę ważne. By nie zaprzątać sobie głowy rzeczami materialnymi i problemami, które z perspektywy czasu okazują się zupełnie nieistotne.
