Gazeta Wyborcza opisuje historię, która spotkała dilera z Łodzi. Mężczyzna otrzymał od swojego byłego klienta - studenta z Bydgoszczy zlecenie zab*jstwa kobiety, byłej partnerki 22-latka. Diler otrzymał zlecenie zab*jstwa drogą mailową. Początkowo miał pomyśleć, że to żart, jednak gdy otrzymał przelew na 140 tysięcy złotych, w którym w tytule wpisano "za robotę", natychmiast postanowił zawiadomić o tym policję.

Zobacz również
Powodem jest możliwy kontakt z pasażerką wycieczkowca, na pokładzie którego wykryto hantawirusa - dowiedział się reporter RMF FM. Na pokładzie jednostki stojącej w pobliżu stolicy Wysp Zielonego Przylądka przebywa cały czas blisko 150 osób różnych narodowości. Wszyscy są odcięci od świata. Na pokładzie znajduje się jeden Polak - kapitan statku. W wyniku zakażeń na wycieczkowcu zmarły trzy osoby: małżeństwo z Holandii oraz obywatelka Niemiec.


