cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

29-letnia Zarifa Ghafari, burmistrzyni jednego z miast w Afganistanie poinformowała w mediach społecznościowych, że jedyne co jej zostało to czekanie na śmierć z rąk Talibów, bo nie ma dokąd uciec.
logo-head
czytaj dalej
„Siedzę tu i czekam, aż po mnie przyjdą. Nie ma kto pomóc mi i mojej rodzinie. Siedzę tu razem z nimi i moim mężem. Będą przychodzić po takich ludzi jak ja i zabijać nas. Nie mogę zostawić mojej rodziny. Poza tym, gdzie mogłabym teraz pójść?” - napisała Zarifa na Twiterze.

27-letnia Zarifa Ghafari od 2018 r. jest burmistrzynią miasta Majdanszahr. Jest najmłodszą osobą sprawującą ten urząd w Afganistanie i pierwszą kobietą pełniącą tę funkcję w prowincji Wardak. Zarifa przeżyła kilka zamachów na swoje życie. W listopadzie 2020 roku  z rąk talibów zginął jej ojciec.
Źródło:  www.onet.pl
Dodano: 17.08.2021
autor: MarcinZbezu

Zobacz również

Według wstępnych ustaleń 21-latek, który śmiertelnie potrącił pieszego na pasach w Nowym Sączu, miał ścigać się z 20-letnim kierowcą BMW. W chwili potrącenia jego Volkswagen Passat jechał z prędkością co najmniej 120 km/h.
logo-head
Dodano: 05.10.2026
Peter Moore, były prezes Liverpoolu i obecny mniejszościowy udziałowiec Wisły Kraków, powiedział, że zakochał się w Krakowie, a jego marzeniem jest spotkanie Wisły z Liverpoolem w europejskich pucharach.
logo-head
Dodano: 05.10.2026
Książulo stworzył swoją pizzę, która trafi do Żabki. Jego widzowie się wkurzyli, zarzucając mu, że „sprzedał ideały”. Według nich Muala, które było synonimem jakości, od teraz będzie kojarzone z odgrzewaną pizzą z Żabki.
logo-head
Dodano: 05.10.2026
W kwietniu 2020 roku litr benzyny Pb95 można było kupić w Polsce za około 3,70 zł
logo-head
Dodano: 04.10.2026
W Amsterdamie istnieje łódź, na której mieszkają porzucone i bezdomne koty. Można ją odwiedzić zupełnie za darmo.
logo-head
czytaj dalej

W Amsterdamie nawet bezdomne koty mają swoją łódź. 

Historia De Poezenboot zaczęła się w 1966 roku, kiedy Henriette van Weelde zaczęła przygarniać porzucone i bezdomne koty. Z czasem zwierząt było tak dużo, że w jej domu zabrakło miejsca. Rozwiązaniem okazała się łódź mieszkalna, na której w 1968 roku zamieszkały pierwsze koty.

Tak powstało pływające schronisko, które do dziś zapewnia zwierzętom opiekę i pomaga im znaleźć nowe domy.

Można je odwiedzić zupełnie za darmo, choć darowizny są mile widziane - to dzięki wsparciu darczyńców to niezwykłe miejsce może działać.

Dodano: 04.10.2026