Pan młody pobił na śmierć swoją żoną w dniu ich ślubu. Wszystko odbyło się na oczach przerażonych gości weselnych. 33-latek kilka dni wcześniej został wypuszczony z wiezienia, gdzie odbywał karę za morderstwo. Oksana poznała Stiepana, kiedy odbywał karę za morderstwo. Kobieta liczyła, że ślub pozwoli mu zmienić się na lepsze.
Mężczyzna otrzymał przepustkę na wesele. Zdaniem świadków Stiepan zaczął być zazdrosny i oskarżał swoją żonę o "niewłaściwe zachowanie".
"Mężczyzna bił ją i kopał. Złapał ją za włosy, uderzył ją, wypchnął na ulicę, gdzie również dalej uderzał ją w różne części ciała i głowę. Później wrzucił ją do pobliskiego rowu" - mówił detektyw Kirill Petruszin

Zobacz również
Według relacji, podczas wyprawy myśliwi niespodziewanie natknęli się na grupę pięciu słonic z młodym, ukrytą w gęstej roślinności. Zwierzęta przewróciły 75-latka, a następnie go zaatakowały, powodując śmiertelne obrażenia. Towarzyszący mu przewodnik stracił broń i odniósł poważne obrażenia.
Znajomy Dosio, były myśliwy, tłumaczył mediom, że mężczyźni nie mieli realnej szansy dostrzec słoni wcześniej. Zwierzęta znajdowały się za „gęstą ścianą lasu”, a spotkanie było nagłe. Jak podkreślił, słonice - czując zagrożenie dla młodego – zareagowały natychmiastowym i agresywnym atakiem.
