Po dwunastu dniach śpiączki, mężczyzna nagle wstał z łóżka i okazało się, że… nic mu nie dolega. Żadnego niedowładu, uszkodzeń mózgu – Bill Morgan zachowywał się, jakby obudził się po kilku godzinach relaksującej drzemki. Traumatyczne wydarzenia bardzo na niego wpłynęły i mężczyzna postanowił diametralnie odmienić swoje życie.
Bill przestał pracować jako kierowca ciężarówki, oraz oświadczył się swojej dziewczynie. Wybranka przyjęła jego oświadczyny, a Bill czuł się tak szczęśliwy, że mijając jedną z kolektur postanowił kupić zdrapkę na loterii. Po zdrapaniu warstewki farby okazało się, że… wygrał samochód warty kilkanaście tysięcy dolarów!
To nadal nie koniec historii. Dziennikarze z Melbourne News uznali historię Billa za nadzwyczajną i postanowili przygotować na jego temat materiał wideo. Poprosili więc mężczyznę o to, aby zabrał ich do szczęśliwej kolektury i odegrał scenę z kupowaniem zdrapki. Oko kamery zarejestrowało więc Billa, który jeszcze raz podchodzi do stanowiska, nabywa zdrapkę i… mówi dziennikarzom, że właśnie wygrał 250 tysięcy dolarów. Pokazuje do kamery zwycięski kupon, lekko uginają się pod nim nogi i zaczyna płakać ze szczęścia.
Nagranie obejmuje jeszcze moment, w którym mężczyzna telefonuje do swojej żony i informuje ją o tym, że właśnie wygrał ćwierć milionów dolarów. Szczęściu nie było końca, a żona Billa martwiła się jedynie o to, czy mężczyzna nie wykorzystał zbyt wcześnie całego swojego życiowego limitu szczęścia. Jedno jest pewne – od 1999 roku świat nie spotkał większego farciarza niż Bill Morgan.

Zobacz również
Ten wyjątkowy lokal McDonald’s znajduje się w dzielnicy West Loop Gate w Chicago. Menu w restauracji jest rotacyjne - w lokalu można spróbować regionalnych kanapek, frytek oraz deserów McDonald’s ze wszystkich lokali na świecie - od Kanady po Australię. Z racji ograniczonej przestrzeni i możliwości nie wszystkie kanapki dostępne są jednocześnie - menu zmienia się co jakiś czas, jednocześnie dostępnych jest zawsze kilka regionalnych pozycji, takich jak na przykład „polski” Drwal.

Analizy dużych prób dzieci (m.in. z amerykańskiego projektu ABCD, analizowanego przez naukowców z University of Vermont) wskazują, że większa ilość grania w gry wideo była powiązana ze wzrostem wyników w testach inteligencji i funkcji poznawczych w kolejnych latach. To jednak korelacja, a nie dowód, że granie samo w sobie zawsze podnosi IQ — znaczenie mają m.in. czas, rodzaj gier oraz higiena snu. Z kolei badania dotyczące oglądania telewizji i korzystania z mediów społecznościowych przez małe dzieci sugerują, że większa ekspozycja częściej wiąże się z gorszymi wynikami poznawczymi.
