cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

61-letnia kobieta urodziła dziecko swojemu synowi i jego chłopakowi. To jednak nie wszystko.
logo-head
czytaj dalej
To jedna z tych historii, które po usłyszeniu wydają się nieprawdopodobne. A jednak - jest prawdziwa. Żyjemy w dziwnych i niesamowitych czasach, w których nauka pozwala dokonywać rzeczy sprzecznych z tym, jak zaprogramowała nas matka natura. W Nebrasce para gejów zdecydowała się na dziecko. Przez długi czas Matthew i Elliot szukali kobiety, która wcieli się w role inkubatora dla ich potomka.

Z powodu braku chętnych ostatecznie zdecydowali się, że rolę surogatki będzie pełnić… matka Matthew’a. 61-letnia kobieta zdecydowała się podjąć tego zadania, a do procedury in vitro wykorzystano… komórkę jajową siostry Elliota oraz spermę Matthew’a. Tak przygotowany zarodek umieszczono w brzuchu matki Matthew’a, czyli technicznie patrząc - 61-letnia kobieta została biorcą spermy od własnego syna. Matce Matthew’a udało się donosić ciążę, mimo iż była już po menopauzie. 25 marca 2019 roku przyszła na świat jej wnuczka i jednocześnie córka - Uma Louise.
 
Źródło:  people.com
Dodano: 04.10.2020
autor: Jackson

Zobacz również

Pamiętacie zbiórkę dla Marceliny? Dzieją się tam cuda! Zebrano już ponad 600 tys. zł - dwa razy więcej, niż zakładał cel! Na samej Wiedzy Bezużytecznej post dotarł do ponad 5 mln osób, a link do zbiórki kliknięto 70 tys. razy.
logo-head
Dodano: 14.09.2026
W Austrii od początku września w szkołach obowiązuje zakaz noszenia przez dziewczynki poniżej 14. roku życia islamskich nakryć głowy, takich jak hidżab.
logo-head
Dodano: 14.09.2026
Australijska zawodniczka Joanna Wietrzyk podczas zawodów HYROX dostała silnej biegunki. Mimo że odchody spływały jej po nogach, nie przerwała rywalizacji. Ukończyła zawody i wygrała.
logo-head
Dodano: 14.09.2026
Polacy udają Książula, zamawiając jedzenie online, licząc na darmowe dodatki. Czasami faktycznie się udaje. Jedna z internautek pochwaliła się, że do swojego zamówienia dostała gratisowe żeberka.
logo-head
Dodano: 14.09.2026
Kopalnia Soli Kłodawa jeszcze kilka lat temu zarabiała blisko 30 mln zł rocznie. Teraz zmaga się z ogromnymi problemami finansowymi. Dziś kupiłem 5 kg soli kłodawskiej - Was też zachęcam. Ratujmy kłodawską sól, symbol polskiej historii i tradycji.
logo-head
czytaj dalej

Kopalnia Soli Kłodawa działa od ponad 70 lat i jest największą czynną kopalnią soli kamiennej w Polsce. To właśnie stąd pochodzi charakterystyczna różowa sól kłodawska, wydobywana tradycyjnymi metodami ze złóż powstałych około 250 mln lat temu.

Jeszcze w 2022 i 2023 roku kopalnia notowała po blisko 30 mln zł zysku netto rocznie. Później sytuacja zaczęła się gwałtownie pogarszać - w 2024 roku zysk praktycznie zniknął, a 2025 rok zakończył się stratą przekraczającą 25 mln zł.

Jednocześnie głośno zrobiło się o planach wykorzystania pustych wyrobisk po wydobyciu soli do składowania odpadów, w tym również odpadów niebezpiecznych. Pomysł wywołał duże emocje wśród mieszkańców i samorządowców.

Kłodawa to jednak coś więcej niż przedsiębiorstwo. To ponad siedem dekad historii, miejsca pracy i jeden z najbardziej charakterystycznych polskich produktów. Dlatego dzisiaj zamiast kolejnego opakowania przypadkowej soli kupiłem 5 kg kłodawskiej. Pewnie wystarczy mi na bardzo długo, ale jeśli przy okazji możemy wesprzeć polski produkt i kopalnię z taką historią, to dlaczego nie?

Ratujmy kłodawską sól. ???

Dodano: 14.09.2026