„Jak wynika z badania, łącznie 74,1 proc. respondentów opowiedziało się za zmianą obecnego prawa aborcyjnego. Z tego 42,8 proc. badanych chce powrotu do tzw. kompromisu aborcyjnego, a 31,1 proc. ankietowanych opowiedziało się za aborcją dostępną dla każdej kobiety bez podania przyczyny do 12. tygodnia ciąży” - czytamy.
Za zaostrzeniem prawa aborcyjnego opowiada się 5,2 proc. ankietowanych. 10,4 proc. ankietowanych nie chce w tej kwestii żadnych zmian, a 10,5 proc. osób nie ma zdania w tej kwestii.

Zobacz również
Jak wynika z analizy przeprowadzonej przez dziennik „Die Welt”, rząd ZEA jasno daje do zrozumienia, że w Dubaju nie ma miejsca na narrację budzącą strach. Niektóre tematy nie mogą być poruszane publicznie, a krytykowanie władz Zjednoczonych Emiratów Arabskich jest nielegalne.
Zara Secret, niemiecka twórczyni mająca około 350 tys. obserwujących, publicznie powiedziała: „Nie możemy nic publikować! Musiałam wszystko usunąć”. Dubaj to perfekcja, która pozostaje nieskazitelna tylko tak długo, jak długo nikt jej nie naruszy.
W kierunku Dubaju lecą rakiety, a przerażone i krytyczne głosy niemal natychmiast milkną. W mediach społecznościowych strach szybko ustępuje miejsca zaskakująco jednolitej narracji o bezpieczeństwie i doskonałości miasta, która ma uspokoić opinię publiczną.
Rozmowy przeprowadzone przez dziennik „Die Welt” ze świadkami ostatnich wydarzeń pokazują jednak, jak daleko sięga mechanizm cenzury w mieście, które od lat sprzedaje światu obraz nieskazitelnego raju.
