W tym roku, z uwagi na epidemię koronawirusa, w większości stanów znacznie ułatwiono oddanie głosu w formie korespondencyjnej. Zależnie od lokalnego prawa otrzymane drogą pocztową karty wyborcze można odsyłać, wrzucać do specjalnych skrzynek czy przynieść do lokalu wyborczego. W 10 stanach każdy uprawniony do głosowania powinien otrzymać w swojej pocztowej skrzynce wyborczą kartę.
Ułatwienia w głosowaniu prawdopodobnie przyczynią się do rekordowej frekwencji. Michael McDonald, profesor Uniwersytetu Florydy w Gainesville, szacuje, że w tym roku wyniesie ona ponad 150 mln osób.
Jak podaje Asia One, dotychczasowe sondaże wskazują na wygraną Joe Biden. Kandydat Partii Demokratycznej ma prowadzić na terenie całych Stanów Zjednoczonych. Najzacieklejsza rywalizacja panuje w stanach o najwyższej liczbie głosów elektorskich.
Sam Donald Trump jest przeciwnikiem głosowania korespondencyjnego. Obecny prezydent Stanów Zjednoczonych argumentuje, że taka forma stwarza pole do fałszerstw.

Zobacz również
System ma działać w prosty sposób: użytkownik zeskanuje kod QR lub potwierdzi operację w aplikacji, a strona otrzyma jedynie informację, że dana osoba ukończyła 18 lat - bez przekazywania innych danych osobowych.

Efektywne opodatkowanie na poziomie niższym niż jeden procent. W tym samym czasie InPost - polska firma obsługująca przesyłki milionów klientów – odprowadził w 2025 r. 498,3 mln zł podatku CIT przy 11 mld zł przychodu. To daje 4,5 proc. przychodów.
Te dane najlepiej pokazują skalę różnicy. Facebook osiągnął ok. 2 mld zł przychodu i zapłacił 11 mln zł podatku, czyli około 0,5 proc. InPost przy 11 mld zł przychodu oddał fiskusowi niemal 500 mln zł - dziewięć razy większy udział.
