Pan Andrzej wspomina moment, w który po raz pierwszy oddał krew:
To było 17 sierpnia 1974 roku w Tarnowie, gdzie wtedy mieszkałem. W Zakładach Azotowych był poważny wypadek, potrzebna była krew. Nie miałem jeszcze 18 lat, ale sytuacja była wyjątkowa i pani doktor wyraziła zgodę - wspomina w rozmowie z RMF FM. Od tego wydarzenia regularnie oddaje krew. Tak zostałem wychowany. Moi rodzice to byli ludzie bogobojni, tata był ogromnym patriotą. Od dziecka uczył mnie, brata i siostrę szacunku do drugiego człowieka, do starszego, potrzebującego - tłumaczy gość RMF FM.
Andrzej Lis jest organizatorem otwartych akcji oddawania krwi, odbywających się corocznie w Starym Sączu

Zobacz również
Mężczyzna nazywany „Batmanem z Lagos de Moreno” stał się internetową sensacją po tym, jak zaczął samodzielnie wymierzać sprawiedliwość wobec domniemanych złodziei.
W ciągu ostatnich 10 dni w mieście Lagos de Moreno w stanie Jalisco znaleziono co najmniej pięciu podejrzanych przywiązanych taśmą do latarni. Niektórzy mieli zaklejone usta, a obok nich znajdowały się kartki z napisem „złodziej”.
Miejscowe władze prowadzą śledztwo i podkreślają, że związane osoby są w tej sprawie traktowane jako ofiary. Policja wpisała samozwańczego „Batmana” na listę osób poszukiwanych i sprawdza, czy za tymi zdarzeniami stoi jedna osoba, czy cała grupa.
