Bezpieczeństwo dzieci, nauczycieli i ich rodzin ważniejsze niż stanowisko sanepidu. Szkoły zaczęły samodzielnie decydować o zawieszeniu pracy - czytamy we wtorek (13 października) w "Dzienniku Gazecie Prawnej".
Gazeta podaje przykłady braku zgód sanepidu na nauczanie hybrydowe lub zdalne, mimo stwierdzenia zakażeń w szkołach. "Nauczyciel z pozytywnym wynikiem testu trafił do szpitala. Uczył w siedmiu klasach. Nikt nie został wysłany na kwarantannę, bo jak stwierdzili inspektorzy, uczył... w przyłbicy" - czytamy w "DGP".
Dziennik podaje, że dyrektorzy coraz częściej stają przed dylematem: bezpieczeństwo czy posłuszeństwo. Magdalena Kaszulanis z ZNP powiedziała gazecie, że do związku docierają sygnały o szkołach, które samowolnie decydują się na zawieszenie zajęć albo przejście na nauczanie hybrydowe. Powodów jest kilka: od braku nauczycieli, przez niemożność skontaktowania się z sanepidem, po odmienne spojrzenie na sytuację epidemiczną w placówce

Zobacz również
Polskie wybrzeże staje się coraz popularniejsze wśród Czechów. ???? Przyciągają ich szerokie, piaszczyste plaże, nadmorskie kurorty i rozwinięta baza hotelowa. W czeskich mediach Polska coraz częściej porównywana jest nawet do Chorwacji, od lat jednego z ich ulubionych wakacyjnych kierunków.
Czesi nie ograniczają się jednak wyłącznie do Bałtyku – coraz chętniej odwiedzają również polskie góry i korzystają z hoteli ze SPA i wellness. Polska staje się dla naszych południowych sąsiadów atrakcyjnym kierunkiem na wypoczynek praktycznie przez cały rok.
