cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Czeski miliarder jechał swoim Bugatti Chiron 417 km/h po niemieckiej autostradzie. Niemcy szukają sposobu jak go ukarać, bo na niemieckich autostradach nie ma ograniczeń prędkości.
logo-head
czytaj dalej
Wyposażone w 8-litrowy, 1500-konny silnik W16 bugatti kierowane przez Czecha Radima Passerem rozpędziło do do 417 km/h. Cała próba odbyła się na 10-kilometrowym odcinku autostrady A2 między Berlinem a Hanowerem, na którym nie ma ograniczeń prędkości. Niemcy chcą ukrać Passera, bo według nich stawarzał ryzyko dla innych podróżujących, ponieważ hamowanie z 400 km/h do zera zajmuje Chironowi prawie 500 m. Czechowi za złamanie par. 315d Kodeksu karnego może grozić grzywna lub nawet 2 lata więzienia. Jeśli z kolei prokuratura uzna, że mężczyzna swoją jazdą "zagrażał życiu lub zdrowiu innych osób lub mieniu osób trzecich o znacznej wartości", może mu grozić nawet 5 lat więzienia.
Dodano: 30.09.2022

Zobacz również

Leo Messi zmierzy się w finale Mistrzostw Świata z Lamine Yamalem, choć ich pierwsze spotkanie miało miejsce już 19 lat temu. W 2007 roku, przy okazji akcji charytatywnej, Messi kąpał kilkumiesięcznego Yamala.
logo-head
czytaj dalej
 

Gracze pierwszego zespołu „Dumy Katalonii” regularnie brali udział w sesjach zdjęciowych do corocznego kalendarza charytatywnego. W jedną z takich akcji zaangażował się również Lionel Messi. Niezwykły zbieg okoliczności sprawił, że Argentyńczyk pozował wówczas do zdjęć z zaledwie sześciomiesięcznym Lamine'em Yamalem.

Dodano: 16.07.2026
Trudno jednak nie awansować do finału, gdy w składzie ma się Boga Futbolu. Lionel Messi jest nadpiłkarzem.
logo-head
Dodano: 15.07.2026
Argentyna w finale Mistrzostw Świata, w którym zmierzy się z Hiszpanią!
logo-head
Dodano: 15.07.2026
Po tygodniu tymczasowy fragment od dawcy został usunięty. W tym czasie własna wątroba pacjentki zdążyła się zregenerować i odzyskać pełną funkcję. Kobieta wraca do domu, a zabieg uznawany jest za pierwszy taki przypadek na świecie.
logo-head
Dodano: 15.07.2026
Nowotwór wątroby 47-letniej kobiety był zbyt zaawansowany, by usunąć go klasyczną operacją. Lekarze wyjęli więc wątrobę, usunęli guz poza organizmem i połączyli zachowany fragment narządu z fragmentem pobranym od zmarłego dawcy.
logo-head
Dodano: 15.07.2026