Często zapraszał takie osoby do swojego domu na herbatę. Rozmawiał z nimi, ale przede wszystkim słuchał. Robił to przez dziesięciolecia. Donowi Ritchiemu przypisuje się uratowanie ponad 160 osób, chociaż jego rodzina mówi nawet o 400.
Dodano: 28.09.2026
Zobacz również
Dodano: 06.10.2026
Dodano: 06.10.2026
Dodano: 05.10.2026
Dodano: 05.10.2026
Dodano: 05.10.2026
