Paul został oddany do adopcji przez Enę, czyli mamę Lee, gdy ten miał 18 miesięcy, kobieta miała problemy z tym, aby wychować dziecko, ponieważ po rozstaniu z partnerem nie mogła poradzić sobie finansowo, dlatego zdecydowała się na oddanie Paula do sierocińca. Mężczyzna w domu dziecka spędził 18 lat i cały czas legitymował się rodowym nazwiskiem. Natomiast Lee, to owoc miłości z jej drugim mężem.

Zobacz również
Burreaux, czarny mieszaniec labradora, czekał na dom w schronisku Humane Society of Northwest Louisiana. Wcześniej przeżył groźną parwowirozę, ale nawet po powrocie do zdrowia wciąż nie znajdował rodziny.
Pracownicy zauważyli, że gdy ktoś mówił do niego łagodnym głosem, pokazywał zęby w charakterystycznym „uśmiechu”. Wyglądał przy tym, jakby chciał oczarować każdego, kto się przy nim zatrzymał.
Nagrania uśmiechniętego szczeniaka szybko obiegły internet. Jego historia dotarła do rodziny, która postanowiła go adoptować.
Burreaux dostał nowe imię - Pappy - i wreszcie znalazł swój dom.
