Dziewczyna dodała także, że w ramach uatrakcyjnienia pogrzebu, jeśli nekrolog zostanie wydrukowany w gazecie, kupi ją, zapisze po drugiej stronie nekrologu tajemniczy kod i zostawi przy grobie. Kod oczywiście nie będzie miał głębszego sensu, ale czego się nie zrobi dla odrobiny dramatu.
Tweet zdobył niesamowitą popularność - polubiło go ponad 473.000 osób, a 97.000 podało go dalej.

Zobacz również
W Amsterdamie nawet bezdomne koty mają swoją łódź.
Historia De Poezenboot zaczęła się w 1966 roku, kiedy Henriette van Weelde zaczęła przygarniać porzucone i bezdomne koty. Z czasem zwierząt było tak dużo, że w jej domu zabrakło miejsca. Rozwiązaniem okazała się łódź mieszkalna, na której w 1968 roku zamieszkały pierwsze koty.
Tak powstało pływające schronisko, które do dziś zapewnia zwierzętom opiekę i pomaga im znaleźć nowe domy.
Można je odwiedzić zupełnie za darmo, choć darowizny są mile widziane - to dzięki wsparciu darczyńców to niezwykłe miejsce może działać.
