Warto jednak pamiętać, że nic takiego jak "najbardziej depresyjny" dzień w roku nie istnieje. Początkowo Cliff Arnall wymyślił ten dzień na potrzeby reklamy jednego z biur podróży. Teoria ta została oparta o pseudonaukowy wzór. Arnall nie spodziewał się, że jego pomysł zdobędzie tak dużą popularność i będzie powtarzany przez media na całym świecie co roku.
"Pierwotnie zostałem poproszony o wymyślenie czegoś, co rozumiałem jako najlepszy dzień do zarezerwowania letniej wycieczki, ale gdy zacząłem myśleć o tym, co motywuje do rezerwacji urlopu, przypominać sobie, co tysiące osób mówiły mi o zarządzaniu stresem, były czynniki wskazujące na trzeci poniedziałek stycznia jako szczególnie depresyjny... Ale wypuszczenie tego w świat nie było zbyt pomocne. Twierdzenie, że to najbardziej depresyjny dzień w roku, to niemal samospełniająca się przepowiednia." - Cliff Arnall dla "The Telegraph.

Zobacz również
Jest pierwszy sukces! Patec i Pawbeats zdobyli swój pierwszy dziewiczy szczyt 5270 m n.p.m.! Tym samym wykonali plan minimum swojej wyprawy. Patec wcześniej zwracał uwagę na ryzyka związane z wejściem w tym rejonie: gwałtownie zmieniającą się pogodę, lodowce z ukrytymi szczelinami oraz wysokość, na której organizm może reagować zupełnie inaczej. Zespół porusza się bez wytyczonych dróg i bez danych o trasie, co dodatkowo zwiększa trudność wyprawy.
Teraz przed nimi dwa dni odpoczynku i regeneracji, a później ruszają dalej. Trzymamy kciuki! ?
