Warto jednak pamiętać, że nic takiego jak "najbardziej depresyjny" dzień w roku nie istnieje. Początkowo Cliff Arnall wymyślił ten dzień na potrzeby reklamy jednego z biur podróży. Teoria ta została oparta o pseudonaukowy wzór. Arnall nie spodziewał się, że jego pomysł zdobędzie tak dużą popularność i będzie powtarzany przez media na całym świecie co roku.
"Pierwotnie zostałem poproszony o wymyślenie czegoś, co rozumiałem jako najlepszy dzień do zarezerwowania letniej wycieczki, ale gdy zacząłem myśleć o tym, co motywuje do rezerwacji urlopu, przypominać sobie, co tysiące osób mówiły mi o zarządzaniu stresem, były czynniki wskazujące na trzeci poniedziałek stycznia jako szczególnie depresyjny... Ale wypuszczenie tego w świat nie było zbyt pomocne. Twierdzenie, że to najbardziej depresyjny dzień w roku, to niemal samospełniająca się przepowiednia." - Cliff Arnall dla "The Telegraph.

Zobacz również
Ranking został przygotowany przez brytyjski serwis Time Out na podstawie opinii ponad 24 tysięcy mieszkańców miast z całego świata oraz ekspertów. Oceniano m.in. kulturę, gastronomię, jakość życia i atmosferę miasta.
Autorzy zestawienia podkreślają przede wszystkim historyczne centrum, bogatą kulturę, klimatyczne dzielnice oraz dynamiczne życie miejskie. Wysokie oceny zdobyły także krakowska gastronomia i scena kulturalna.
Pierwsze miejsce w rankingu zajęło Melbourne. W pierwszej dziesiątce znalazły się także: Szanghaj, Edynburg, Londyn, Nowy Jork, Kapsztad, Meksyk, Bangkok, Seul i Toki
