"Żyjemy teoretycznie w wolnym kraju. Ludzie zostali już rozproszeni, pojedyncze osoby uciekały. Nikomu nie przyszło do głowy, że policja zacznie strzelać" – opowiada Gutry w rozmowie z "Press". "Dostałem też w okolicach kolana. Kolega z redakcji widział ślady jakby po trzech kulach na ziemi w okolicach moich nóg. Nie wiem, czy policja ma strzelby automatyczne, czy to tak zwana pompka, którą za każdym razem trzeba przeładowywać. Ale jeśli to nie była broń automatyczna, a on widział trzy ślady, to widocznie strzelało do mnie trzech czy czterech policjantów. Mam kilka zdjęć, jak oficer policji instruuje dwóch funkcjonariuszy ze strzelbami. I zdjęcie, jak sześciu policjantów stoi z bronią skierowaną pod kątem 60 czy 70 stopni do ziemi" – mówi Gutry.
Fotoreporter poinformował media, że będzie domagał się miliona złotych odszkodowania za poniesiony uszczerbek na zdrowiu.

Zobacz również
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił dziś wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który oddalił skargę małżeństwa, oraz decyzję kierownika Urzędu Stanu Cywilnego m.st. Warszawy odmawiającą dokonania transkrypcji.
Sąd zobowiązał także urząd do przeniesienia aktu małżeństwa do rejestru stanu cywilnego w ciągu 30 dni od zwrotu akt sprawy.


Aksolotl (Ambystoma mexicanum) jest krytycznie zagrożony wyginięciem głównie przez działalność człowieka. Jego naturalne środowisko, kanały Xochimilco w Meksyku, ulega zniszczeniu przez urbanizację i zanieczyszczenia. Do wód trafiają ścieki i chemikalia, które szkodzą tym wrażliwym płazom. Dodatkowo wprowadzono obce gatunki ryb, które zjadają ich jaja i konkurują o pokarm. Zmiany klimatu pogarszają warunki życia. W efekcie w naturze pozostało już bardzo niewiele aksolotli.
