Dwa lata po rozstaniu Malika de Fernandez zniknęła w tajemniczych okolicznościach. Głównym podejrzanym w sprawie stał się Peter Reyn-Bardt, jednak śledczym z hrabstwa Cheshire, gdzie mieszkał, brakowało dowodów na winę. Nieskuteczne okazało się m.in. przekopanie jego posesji, a sprawa utknęła na kilkadziesiąt lat.
Przełom w sprawie nastąpił, gdy na torfowisku, które znajduje się niedaleko posesji podejrzanego, odnaleziono ciało.
Peter Reyn-Bard był przekonany, że zwłoki należą do jego byłej żony. Mężczyzna przyznał się do jej zabójstwa i poćwiartowania ciała.
Ponieważ odnaleziono czaszkę, Peter uznał, że skazanie jest już tylko kwestią czasu, postanowił więc oszczędzić policji pracy i ze szczegółami opisał swój udział w sprawie. Rzecz w tym, że znaleziona czaszka okazała się pochodzić najprawdopodobniej z III w. n.e., a więc z całą pewnością nie mogła należeć do żony Reyn-Bardta. Oskarżony, zrozumiawszy błąd, próbował jeszcze wycofać swoje zeznania, ale bez powodzenia. Ostatecznie trafił za kratki.

Zobacz również
Departament Turystyki Nepalu pogratulował Szerpie tego niezwykłego wyczynu, nazywając go "historycznym kamieniem milowym" oraz podkreślając jego "wkład w promocję turystyki górskiej".

Pies przyszedł na świat 4 grudnia 1995 roku i przez całe życie cieszył się bardzo dobrą kondycją. Sędziwy wiek sprawiał, że był uznawany za jednego z najstarszych psów, o jakich słyszano. Lazare niemal całe życie spędził u boku jednej właścicielki. Po jej śmierci trafił do schroniska, a kilka tygodni przed odejściem znalazł nowy dom i opiekę kolejnej rodziny.

Po 5 proc. uzyskali marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty oraz lider Razem Adrian Zandberg. Stawkę zamknęli Grzegorz Braun z wynikiem 4 proc. i Jarosław Kaczyński, którego wskazał 1 proc. badanych.

