Sir Isaac Newton to legendarny już matematyk, fizyk i astronom, powszechnie uznawanym za jednego z najbardziej wpływowych naukowców wszechczasów. Jego prace podłożyły podwaliny pod zasady ruchu czy teorii grawitacji.
Listy, w których Newton przepowiedział koniec świata po raz pierwszy znaleziono w 1969 roku, ale dopiero niedawno poddano je głębszej analizie. Wynika z nich, że naukowiec przepowiedział, że koniec świata nastąpi dokładnie 1260 lat po założeniu Świętego Cesarstwa Rzymskiego.
W liście z 1704 r. Newton używa Biblijnej Księgi Daniela do obliczenia daty końca świata. Zdaniem naukowca Pismo Święte dokładnie podaje, że koniec świata nastąpi nie wcześniej niż e 2060 roku. Dodaje również, że "może się skończyć później, ale nie ma powodu, by kończył się wcześniej".
Wspominam o tym, aby nie twierdzić, kiedy nadejdzie czas końca, ale położyć kres pochopnym wyobrażeniom fantazyjnych mężczyzn, którzy często przewidują czas końca. - czytamy w liście Newtona - Czyniąc to, doprowadzają święte proroctwa do dyskredytacji tak często, jak ich przewidywania zawodzą.

Zobacz również
???? Przyjechali do Krakowa na weekend, a znaleźli się wśród osób ratujących rannych na Rynku Głównym. Sześcioro wolontariuszy dublińskiej obrony cywilnej przebywało w pobliżu miejsca sobotniego ataku.
Jak relacjonował irlandzkiemu nadawcy RTÉ oficer James McConnell, początkowo uznali strzały za fajerwerki. Kiedy zorientowali się, co się dzieje, szukali schronienia. Gdy napastnik oddalił się i uznali, że mogą bezpiecznie pomóc, ruszyli do poszkodowanych. Prowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową i tamowali krwotoki, wykorzystując umiejętności zdobyte podczas szkoleń.
Dziękujemy za pomoc i obecność w chwili, gdy tak wiele od niej zależało. ❤️

Gdy córka Iwony Kościelnej dowiedziała się o strzelaninie w Krakowie, wielokrotnie próbowała dodzwonić się do mamy. Ta nie odbierała, bo właśnie ratowała rannych.
Jak relacjonuje córka, pani Iwona była na zakupach w sklepie przy Rynku. Gdy padły strzały, zbiegła na dół, by pomóc poszkodowanym. Prowadziła resuscytację i założyła wkłucie dożylne kobiecie postrzelonej w brzuch.
„Mamo, jestem z Ciebie dumna” - napisała córka. Pani Iwono, ogromny szacunek za odwagę i pomoc. ❤️

Jednym z niezwykłych zbiegów okoliczności podczas tragedii w Krakowie była obecność dwóch chirurgów w restauracji niedaleko miejsca ataku. Gdy dowiedzieli się, co się wydarzyło, natychmiast ruszyli na pomoc rannym policjantom.
Jednym z nich był prof. dr hab. n. med. Michał Pędziwiatr, profesor medycyny, kierownik II Katedry Chirurgii UJ oraz Oddziału Klinicznego Chirurgii Ogólnej, Onkologicznej, Metabolicznej i Stanów Nagłych Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.
Co niezwykłe, na tym pomoc profesora się nie skończyła. Później, już w szpitalu, operował jednego z rannych policjantów, któremu wcześniej pomagał na miejscu tragedii.
Drugim lekarzem był dr n. med. Mateusz Wierdak, specjalista chirurgii ogólnej.
Obaj lekarze znaleźli się w pobliżu miejsca tragedii zupełnie przypadkowo.
