Sir Isaac Newton to legendarny już matematyk, fizyk i astronom, powszechnie uznawanym za jednego z najbardziej wpływowych naukowców wszechczasów. Jego prace podłożyły podwaliny pod zasady ruchu czy teorii grawitacji.
Listy, w których Newton przepowiedział koniec świata po raz pierwszy znaleziono w 1969 roku, ale dopiero niedawno poddano je głębszej analizie. Wynika z nich, że naukowiec przepowiedział, że koniec świata nastąpi dokładnie 1260 lat po założeniu Świętego Cesarstwa Rzymskiego.
W liście z 1704 r. Newton używa Biblijnej Księgi Daniela do obliczenia daty końca świata. Zdaniem naukowca Pismo Święte dokładnie podaje, że koniec świata nastąpi nie wcześniej niż e 2060 roku. Dodaje również, że "może się skończyć później, ale nie ma powodu, by kończył się wcześniej".
Wspominam o tym, aby nie twierdzić, kiedy nadejdzie czas końca, ale położyć kres pochopnym wyobrażeniom fantazyjnych mężczyzn, którzy często przewidują czas końca. - czytamy w liście Newtona - Czyniąc to, doprowadzają święte proroctwa do dyskredytacji tak często, jak ich przewidywania zawodzą.

Zobacz również
Król popu Michael Jackson wrócił na 1. miejsce w globalnym rankingu artystów cyfrowych. Ogromny wpływ na ten sukces miała premiera filmu biograficznego Michael, która ponownie rozbudziła zainteresowanie jego muzyką na całym świecie.
Po wejściu filmu do kin liczba odsłuchów hitów takich jak „Billie Jean”, „Beat It” czy „Smooth Criminal” gwałtownie wzrosła na Spotify, YouTube i Apple Music. Produkcja sprawiła również, że młodsze pokolenie zaczęło odkrywać twórczość Króla Popu na nowo.


Powodem jest możliwy kontakt z pasażerką wycieczkowca, na pokładzie którego wykryto hantawirusa - dowiedział się reporter RMF FM. Na pokładzie jednostki stojącej w pobliżu stolicy Wysp Zielonego Przylądka przebywa cały czas blisko 150 osób różnych narodowości. Wszyscy są odcięci od świata. Na pokładzie znajduje się jeden Polak - kapitan statku. W wyniku zakażeń na wycieczkowcu zmarły trzy osoby: małżeństwo z Holandii oraz obywatelka Niemiec.
