cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Gordon Hartman nie mógł znaleźć parku rozrywki, w którym mogłaby bawić się jego 12-letnia niepełnosprawna córka. Amerykanin sprzedał więc swoją firmę i za otrzymane pieniądze wybudował park rozrywki dla wszystkich.
logo-head
czytaj dalej
Hartman zauważył podczas pobytu w parku, że inne dzieci unikają jego 12-letniej córki Morgan, która w rozwoju intelektualnym zatrzymała się na poziomie 5-latki.

Amerykanin stwierdził, że nie istnieje miejsce, gdzie Morgan mogłaby się bawić z innymi dziećmi, bez względu na jej niepełnosprawność.

Wtedy wpadł na pomysł wybudowania parku rozrywki dla wszystkich - takiego, w którym jego córka i inne niepełnosprawne dzieci mogłyby się bawić w towarzystwie innych osób - nieważne czy z niepełnosprawnością, czy bez.

Hartman zebrał grupę złożoną między innymi z lekarzy, fizjoterapeutów i rodziców niepełnosprawnych dzieci, by stworzyć park dla wszystkich. 
Dodano: 28.05.2024

Zobacz również

Jeden telefon sprawił, że dyrektor szkoły w Nepalu w ciągu kilku minut zdołał ocalić 1643 dzieci przed nadciągającą powodzią.
logo-head
Dodano: 03.09.2026
Wszyscy 1643 uczniowie ocaleli. Przeczekali powódź na zboczu wzgórza, patrząc, jak woda porywa ich szkołę. Gdy Dawadiego nazwano bohaterem, odpowiedział: „A co innego miałem zrobić?”
logo-head
Dodano: 03.09.2026
Ale do szkoły wciąż jechały autobusy pełne dzieci. Dawadi zorientował się, że kilka szkolnych autobusów zmierza prosto w stronę zagrożonej doliny. W każdym było około 80 dzieci. Zaczął dzwonić do kierowców i kazał im natychmiast zawracać.
logo-head
Dodano: 03.09.2026
Ostatni autobus zdążył wjechać na most. Dyrektor zauważył go i zaczął krzyczeć do kierowcy, żeby natychmiast się wycofał. Chwilę później most został porwany przez wodę. Szkoła również.
logo-head
Dodano: 03.09.2026
Dyrektor natychmiast zarządził ewakuację szkoły. Uruchomił szkolny dzwonek, a nauczyciele wyprowadzili dzieci z klas i ruszyli z nimi w górę zbocza. Niektóre dzieci były sparaliżowane strachem i nie były w stanie iść o własnych siłach.
logo-head
Dodano: 03.09.2026