Za każdy oddany czołg oferują rosyjskim żołnierzom 5 mln rubli (185,5 tys. zł). Ofertę przekazały dalej ukraińskie media, a za nimi "The Sun". Wszystko, co Rosjanie muszą zrobić, to poddać się machając białą flagą i użyć hasła "milion". W ten sposób mają pokazać, że akceptują warunki kolektywu. Ministerstwo Obrony Ukrainy zapewnia, że zagwarantuje takim osobom amnestię.

Zobacz również
Ograniczenia handlu na Krupówkach wynikają z przepisów o parku kulturowym, który ma chronić lokalne dziedzictwo. Część kupców krytykuje jednak decyzje magistratu, zarzucając władzom nadmierną ingerencję w działalność gospodarczą i brak dialogu.
Handlowcy podkreślają, że to klienci powinni decydować o ofercie. – Jeśli ktoś chce kupić kapibarę zamiast owieczki czy misia, to jego wybór – mówi PAP Bartłomiej, sprzedawca ze straganu na Krupówkach. - Mamy dobre lokalne pamiątki, ale turyści chcą mieć wybór - dodaje.
