cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Hiszpania zmieniła prawo i od teraz za porzucenie zwierzęcia grozi 30.000 euro kary.
logo-head
czytaj dalej

W piątek rząd Hiszpanii zatwierdził nowe przepisy o opiece nad zwierzętami domowymi. Zgodnie z nimi, sprawca pobicia zwierzęcia ze skutkiem śmiertelnym może zostać skazany na 24 miesiące więzienia. Dotychczas maksymalna kara, która obowiązywała to 18 miesięcy. Jeśli na skutek przemocy zwierzę musiałoby trafić do weterynarza, wówczas sprawcy grozi do 18 miesięcy pozbawienia wolności.

Oprócz tego nowe przepisy znoszą likwidację spisu niebezpiecznych ras psów. Jak przekazała minister praw socjalnych i Agendy 2030 Ione Belarra nowa regulacja ma służyć głównie ochronie psów i kotów przed masowym porzucaniem ich. Według hiszpańskich organizacji prawa zwierząt co roku w tym kraju porzucanych jest od 150 tys. do 300 tys. czworonogów. Są to głównie psy. Od teraz zgodnie z przepisami za porzucenie zwierzęcia jego właścicielowi będzie groził mandat w wysokości do 30 tys. euro.

Dodano: 20.02.2022

Zobacz również

Jake został znaleziony pobity na ulicy. Miał zwichnięte biodro, złamane łapy i prawie nie widział. Po adopcji został psem ratowniczym i spędził 17 dni na gruzowisku WTC. Później pomagał szkolić inne psy i pracował jako dogoterapeuta.
logo-head
Dodano: 11.09.2026
Trakr był owczarkiem niemieckim współpracującym z kanadyjską policją, wyszkolonym do znajdowania żywych osób. Odnalazł pod gruzami ostatnią ocalałą osobę – Genelle Guzman-McMillan, która była uwięziona przez 27 godzin.
logo-head
Dodano: 11.09.2026
Salty i Roselle to psy przewodnicy, które wyprowadziły swoich niewidomych właścicieli z płonących wież WTC, pomagając w ewakuacji także innym. Mimo chaosu zachowały spokój i pełne skupienie. Ich właściciele zawdzięczają im życie.
logo-head
Dodano: 11.09.2026
Coby i Guinness to dwa labradory, które przyjechały z Kalifornii, by przez 11 dni pracować w Strefie Zero na 12-godzinnych zmianach. Pomogły odnaleźć szczątki kilkudziesięciu osób, dzięki czemu ich rodziny mogły pochować bliskich.
logo-head
Dodano: 11.09.2026
To nietypowe, bo Riley nie był szkolony do poszukiwania zwłok, a mimo to podczas pracy na gruzowisku pomógł odnaleźć ciała poległych strażaków.
logo-head
Dodano: 11.09.2026