cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Jeśli włączysz szum radia, rozetniesz piłeczkę pingpongową na pół, włączysz czerwone światło, położysz się wygodnie na plecach i zakryjesz oczy połówkami piłeczki, wpatrując się w czerwone światło, zaczniesz mieć halucynacje.
logo-head
czytaj dalej
Dlaczego się tak dzieje? - zapytacie. Otóż piłeczki i szumy tworzą dla mózgu coś w rodzaju "klatki sensorycznej". Co to znaczy? Jak dobrze wiecie, mózg jest głównym "procesorem" odbierającym efekty "pobierane" przez zmysły. Nagle jednak "procesor" zostaje zablokowany - odbiera tylko jeden obraz i tylko jeden dźwięk. Po kilku minutach zaczyna "wariować" - mózg nie może być po prostu taki "bezczynny" - nawet jeżeli śpimy musi odbierać bodźce.

A skąd bierze bodźce, kiedy cały organizm pogrążony jest w śnie - nie widzi, nie słyszy, nie czuje? To proste - mózg sam sobie wytwarza doznania zmysłowe! Chodzi tu o sny. W snach słyszymy czyjeś głosy, widzimy różne nielogiczne rzeczy. W Eksperymencie Ganzfelda jest podobnie - mózg nie odbierając żadnych efektów zmysłowych, sam zaczyna sobie tworzyć różne rzeczy - sam wytwarza przypadkowe obrazy i dźwięki. Jeżeli jesteś w gronie tych osób, które podczas snu czują zapachy, to Twój mózg podczas Eksperymentu Ganzfelda też sobie wytworzy jakiś zapach.
Źródło:  en.wikipedia.org
Dodano: 07.10.2020
autor: MaulWolf

Zobacz również

Norweskie małżeństwo Tom i Unn-Britt Folvik, strażak i pielęgniarka anestezjologiczna, spędzali weekend w Krakowie. Po ataku natychmiast ruszyli na pomoc. Unn-Britt reanimowała w sklepie jedną z rannych, najprawdopodobniej ratując jej życie.
logo-head
czytaj dalej

???? Tom i Unn-Britt Folvik przyjechali do Krakowa na weekend ze znajomymi. Gdy siedzieli w restauracji na Rynku Głównym, usłyszeli strzały. Początkowo, jak wielu innych, uciekali w poszukiwaniu schronienia. Kiedy jednak dostrzegli rannych, ruszyli z pomocą.

Unn-Britt, pielęgniarka anestezjologiczna, zajęła się w sklepie kobietą postrzeloną w klatkę piersiową. Jej mąż, który przez 20 lat pracował jako ratownik medyczny w straży pożarnej, pomagał kobiecie poranionej odłamkami szkła.

„Myślę, że uratowała jej życie” - powiedział Tom o swojej żonie w rozmowie z norweskim „VG”. Oboje przez dłuższy czas opiekowali się poszkodowanymi.

Przyjechali tu odpocząć. W dramatycznej chwili ich doświadczenie i gotowość do pomocy stały się dla rannych bezcenne. Dziękujemy. ❤️

Dodano: 08.11.2026
Lekarze podkreślili, że „cichymi bohaterami” są wszyscy medycy, którzy w sobotę zostawili wszystko i ruszyli na dodatkowe dyżury do krakowskich szpitali. Poświęcili czas, by ratować innych. Im również należą się ogromne podziękowania.
logo-head
Dodano: 08.11.2026
Prof. dr hab. n. med. Michał Pędziwiatr w rozmowie z mediami powiedział, że bohaterem jest dr n. med. Mateusz Wierdak, który bez zabezpieczenia uciskał rany policjanta. Gdyby nie on, funkcjonariusz nie doczekałby przyjazdu karetki.
logo-head
czytaj dalej
Lekarze podkreślili, że „cichymi bohaterami” są wszyscy medycy, którzy w sobotę zostawili wszystko i ruszyli na dodatkowe dyżury do krakowskich szpitali. Poświęcili czas, by ratować innych. Im również należą się ogromne podziękowania.
Dodano: 08.11.2026
2 minuty i 3 sekundy - tyle czasu minęło od rozpoczęcia pościgu przez patrol policji do dramatycznych wydarzeń na ul. Dietla w Krakowie, gdzie ci sami funkcjonariusze wyeliminowali zamachowca.
logo-head
Dodano: 08.11.2026
Po raz pierwszy od wybuchu II wojny światowej w 1939 roku hejnał mariacki zamilkł na 12 godzin - od soboty o godz. 21:00 do niedzieli o godz. 9:00.
logo-head
Dodano: 08.11.2026