Trwa promocja Red Bulla z okazji wspierania studentów. Dzięki akcji można zdobyć całkowicie za darmo dwupack puszek Redbulla.
Jak otrzymać darmową puszkę energetyku? Wystarczy przejść na stronę redbull .com/pl-pl/cartoons/clutchmoments, zagrać w grę i zalogować się. Można wybrać opcję logowania Facebookiem, Google lub kontem Apple. Na dedykowanej stronie pojawi się formularz, który należy uzupełnić. W odpowiedzi na adres e-mail zostaną przesłany kod odbioru – kupon oraz mapka z punktami odbioru. Udając się w to miejsce należy pokazać kod, dzięki któremu otrzymamy 2 puszki Red Bulla całkowicie za darmo.
Pula darmowych puszek Red Bulla to 3500 sztuk, maksymalnie 50 dziennie. Wartość zestawu to 10 PLN. Promocja trwa do wyczerpania zapasów lub 13 marca 2022 r. Łącznie rozdawanych jest maksymalnie 3500 gratisowych zestawów.

Zobacz również
Gdy córka Iwony Kościelnej dowiedziała się o strzelaninie w Krakowie, wielokrotnie próbowała dodzwonić się do mamy. Ta nie odbierała, bo właśnie ratowała rannych.
Jak relacjonuje córka, pani Iwona była na zakupach w sklepie przy Rynku. Gdy padły strzały, zbiegła na dół, by pomóc poszkodowanym. Prowadziła resuscytację i założyła wkłucie dożylne kobiecie postrzelonej w brzuch.
„Mamo, jestem z Ciebie dumna” - napisała córka. Pani Iwono, ogromny szacunek za odwagę i pomoc. ❤️

Jednym z niezwykłych zbiegów okoliczności podczas tragedii w Krakowie była obecność dwóch chirurgów w restauracji niedaleko miejsca ataku. Gdy dowiedzieli się, co się wydarzyło, natychmiast ruszyli na pomoc rannym policjantom.
Jednym z nich był prof. dr hab. n. med. Michał Pędziwiatr, profesor medycyny, kierownik II Katedry Chirurgii UJ oraz Oddziału Klinicznego Chirurgii Ogólnej, Onkologicznej, Metabolicznej i Stanów Nagłych Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.
Co niezwykłe, na tym pomoc profesora się nie skończyła. Później, już w szpitalu, operował jednego z rannych policjantów, któremu wcześniej pomagał na miejscu tragedii.
Drugim lekarzem był dr n. med. Mateusz Wierdak, specjalista chirurgii ogólnej.
Obaj lekarze znaleźli się w pobliżu miejsca tragedii zupełnie przypadkowo.
