Jednak w tym czasie do kin wszedł film Ace Ventura: Psi detektyw. Główną rolę zagrał w nim Jim Carrey, scenariusz był całkowicie oparty na jego osobie. W pierwszym tygodniu po premierze Ace Ventura zarobił więcej niż planowany budżet filmu "Głupi i Głupszy. Jim Carrey z anonimowego aktora stał się jednym z najpopularniejszych aktorów komediowych w Ameryce.
Producenci szybko się zreflektowali i natychmiast zaakceptowali proponowane przez agenta Jimma Carreya 400.000 dolarów. Agent jednak nie chciał już 400.000, a 500.000 dolarów. Studio zarzekało się, że rezygnuje z Carreya i szuka nowego aktora na jego miejsce, jednak w końcu przystało na 500.000.
Myślicie, że to finał tej historii?
Ace Ventura bił rekordy popularności z Stanach i Carrey oczekiwał już 700.000 dolarów. Producenci skończyli negocjacje i nie chcieli zaakceptować takiej sumy. Jednak tliła się w nich jeszcze iskierka nadziei...
Po ponad miesiącu takich podchodów finalną kwotą jaką Jim Carrey otrzymał za swoją rolę w Głupi i Głupszy było 7 milionów dolarów czyli prawie 50% budżetu całej produkcji. Jego partner z filmu Jeff Danniels zarobił 50 000 dolarów czyli 140 razy mniej niż Carrey.

Zobacz również
17 września 1993 roku, dokładnie w 54. rocznicę agresji ZSRR na Polskę, dowódca Północnej Grupy Wojsk gen. Leonid Kowalow zameldował prezydentowi Lechowi Wałęsie o zakończeniu wycofywania wojsk rosyjskich z naszego kraju.
Dzień później z Dworca Wschodniego w Warszawie odjechała ostatnia oficjalna grupa 24 rosyjskich oficerów.
Cała operacja trwała ponad dwa lata. Polskę opuściło łącznie około 56 tys. żołnierzy i 7,5 tys. pracowników cywilnych. Wywieziono m.in. 599 czołgów, 202 samoloty i 144 śmigłowce.
Wojska sowieckie stacjonowały na terenie Polski od końca II wojny światowej. Po rozpadzie ZSRR były to już formalnie wojska Federacji Rosyjskiej.
17 września 1993 roku zakończył się więc niemal półwieczny okres stacjonowania tych wojsk w Polsce.

"Wiadomo, że podczas meczu są emocje, każdy może popełnić błąd. On też chyba często używa tych samych zwrotów do innych piłkarzy. Jedynie wkurzyłem się na jedną rzecz, trochę się zagotowałem, gdy... no nie pozwolę na brak szacunku wobec swojej ojczyzny. Powiedział kilka słów odnośnie do Polski, stąd początkowo nasza dyskusja" - powiedział Lewandowski w rozmowie z WP SportoweFakty.
