Jednak w tym czasie do kin wszedł film Ace Ventura: Psi detektyw. Główną rolę zagrał w nim Jim Carrey, scenariusz był całkowicie oparty na jego osobie. W pierwszym tygodniu po premierze Ace Ventura zarobił więcej niż planowany budżet filmu "Głupi i Głupszy. Jim Carrey z anonimowego aktora stał się jednym z najpopularniejszych aktorów komediowych w Ameryce.
Producenci szybko się zreflektowali i natychmiast zaakceptowali proponowane przez agenta Jimma Carreya 400.000 dolarów. Agent jednak nie chciał już 400.000, a 500.000 dolarów. Studio zarzekało się, że rezygnuje z Carreya i szuka nowego aktora na jego miejsce, jednak w końcu przystało na 500.000.
Myślicie, że to finał tej historii?
Ace Ventura bił rekordy popularności z Stanach i Carrey oczekiwał już 700.000 dolarów. Producenci skończyli negocjacje i nie chcieli zaakceptować takiej sumy. Jednak tliła się w nich jeszcze iskierka nadziei...
Po ponad miesiącu takich podchodów finalną kwotą jaką Jim Carrey otrzymał za swoją rolę w Głupi i Głupszy było 7 milionów dolarów czyli prawie 50% budżetu całej produkcji. Jego partner z filmu Jeff Danniels zarobił 50 000 dolarów czyli 140 razy mniej niż Carrey.

Zobacz również
Kolejny niepokojący przypadek związany z planowanym atakiem na szkołę. Tym razem w Sierpcu na Mazowszu policjanci zatrzymali 17-latka, który miał zapowiadać swoim rówieśnikom, że „zrobi coś złego w szkole”.
Uczniowie poinformowali o jego słowach nauczyciela, który natychmiast zgłosił sprawę policji. Funkcjonariusze weszli do mieszkania nastolatka i zatrzymali go. Podczas przeszukania znaleźli saszetkę z dwoma nożami.
Co więcej, w zabezpieczonym telefonie 17-latka odkryto historię wyszukiwania informacji dotyczących przygotowania podobnego ataku.
Dzięki czujności uczniów, reakcji nauczyciela i szybkiej interwencji policji udało się zapobiec potencjalnej tragedii.

Podczas oficjalnej wizyty na Filipinach Karol Nawrocki znalazł czas na trening z legendą światowego boksu. Manny Pacquiao osobiście trzymał mu tarcze, a później udostępnił nagranie na Instagramie, pisząc, że trenowanie polskiego prezydenta było dla niego zaszczytem.
