Po rozprawie, podczas której Nelson przyznał się do winy, został przewieziony do więzienia Wandsworth w południowym Londynie. Nie zagrzał w nim za długo miejsca. Już po kilku godzinach był transportowany do szpitala ze smasakrowaną twarzą. "The Sun" poinformowało, że więzień musiał być poddany rekonstrukcji części twarzy.

Zobacz również
Kierowca nocnego autobusu linii N02 zauważył nastolatka, który od blisko dwóch godzin jeździł tą samą trasą. Zaniepokojony jego zachowaniem powiadomił strażników miejskich. Wkrótce okazało się, że 14-latek uciekł z domu dwa tygodnie wcześniej. Przez ten czas zdobywał pieniądze na jedzenie, oddając do skupu butelki objęte systemem kaucyjnym.
Do interwencji doszło w nocy z 22 na 23 lipca. Chłopiec, mimo chłodnej pogody, miał na sobie jedynie koszulkę z krótkim rękawem, krótkie spodenki i sportowe buty. Jego ubiór oraz sytuacja wzbudziły niepokój kierowcy, który postanowił wezwać pomoc.

