cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Kobieta, która uciekała ze zbombardowanego szpitala w Mariupolu urodziła.
logo-head
czytaj dalej

W ostatnich dniach zdjęcie ukraińskiej influencerki Marianny Podgurskay obiegło cały świat. Blogerka, która była w ciąży, została sfotografowana, jak zakrwawiona ucieka ze szpitala położniczego w Mariupolu. Został on zbombardowany przez Rosjan.

The Sun informuje, że kobieta kilka dni po ucieczce ze szpitala urodziła córeczkę.

Na słynnym zdjęciu Marianna Podgurskaya, ubrana w piżamę, otulona kołdrą i z reklamówką w ręce, zbiega po zagruzowanych schodach szpitala. Kobieta miała na twarzy zadrapania. Dyplomaci z rosyjskiej ambasady w Wielkiej Brytanii zamieścili zdjęcie kobiety na Twitterze i zarzucali, że zostało ono spreparowane, a Podgurskaya odegrała jedynie rolę. Przez to influencerka stała się obiektem hejtu ze strony rosyjskich trolli.

Kobiecie w walce z kampanią oszczerstw pomagała Olga Tokariuk, badaczka z The Centre for European Policy Analysis. Kobieta również potwierdziła, że Marianna Podgurskaya urodziła:

"Otrzymałam wiadomość od krewnego Marianny. Byli w stanie skontaktować się z nią przez telefon. Wczoraj nocy o 22:00 Marianna urodziła córeczkę. Wszystko jest w porządku, ale obecnie w Mariupolu jest bardzo zimno, a bombardowanie nie ustaje" - dodała.

Dodano: 12.03.2022

Zobacz również

Przyjaciele noszą na plecach swojego kolegę, by mimo rdzeniowego zaniku mięśni mógł razem z nimi odkrywać świat.
logo-head
czytaj dalej

Kevan Chandler choruje na rdzeniowy zanik mięśni i na co dzień porusza się na wózku. Wiele wymarzonych miejsc było dla niego niedostępnych, ale wspólnie z przyjaciółmi znalazł sposób, żeby je zobaczyć.

Przerobili nosidło turystyczne i w 2016 roku ruszyli na trzytygodniową wyprawę po Francji, Anglii i Irlandii. Przyjaciele na zmianę nosili Kevana na plecach, docierając z nim tam, gdzie nie mógłby wjechać wózkiem. Później wspólnie odwiedzili Chiny i wiele innych miejsc.

Z tej przygody narodziła się organizacja „We Carry Kevan”, która pomaga innym osobom z niepełnosprawnościami i ich bliskim odkrywać podobne możliwości.

Dodano: 04.11.2026
Poznajcie ważącą około 120 gramów japońską szczekuszkę z wystawionym malutkim języczkiem.
logo-head
czytaj dalej

Ma okrągłe uszy, puszyste futerko i wygląda trochę jak chomik, ale jej krewniakami są króliki i zające. Japońska szczekuszka zamieszkuje skaliste tereny górskie na Hokkaido, gdzie jest dobrze przystosowana do chłodu. Mierzy zaledwie 15 i waży około 120 gramów. 
 @takashi_okashi

Dodano: 04.11.2026
Donald Trump powiedział, że gdyby to on był na listach wyborczych, to republikanie by wygrali wybory, a tak to przegrali.
logo-head
Dodano: 04.11.2026
Kobieta zginęła, próbując uratować swojego psa z lodowatej rzeki. Trzy miesiące później odnaleziono jej ciało. Wciąż trzymała psa w ramionach.
logo-head
czytaj dalej

Amanda Richmond Rogers po tym, jak podczas wędrówki na Alasce wskoczyła do lodowatej rzeki, próbując uratować swojego psa Groota, który wpadł do wody. Zakrojone na szeroką skalę poszukiwania prowadzone przez służby i wolontariuszy trwały wiele dni, ale nie znaleziono po niej żadnego śladu.

Kilka miesięcy później, 24 marca 2024 roku, przechodzień odnalazł w rzece ciało Amandy, która wciąż trzymała Groota w ramionach. Odkrycie potwierdziło to, w co jej rodzina wierzyła od samego początku-  że straciła życie, podejmując próbę uratowania ukochanego psa.


 
Dodano: 03.11.2026
Trzej Włosi odnaleźli zagubioną obrączkę turysty z Irlandii i wyruszyli w podróż, by mu ją oddać. Całą wyprawę potraktowali jak misję z „Władcy Pierścieni”, przyjmując nawet imiona hobbitów.
logo-head
czytaj dalej

Wszystko zaczęło się od wakacyjnej kąpieli. Patrick Mohr zgubił obrączkę w rzece we Włoszech. Jego żona poprosiła o pomoc trzech miejscowych, a Patrick zostawił im numer telefonu, choć sam nie wierzył już, że odzyska zgubę.

Nicola, Edoardo i Filippo postanowili jednak wrócić nad wodę. Przez cztery godziny nurkowali, zabezpieczając się linami przywiązanymi do głazów. W końcu jeden z nich zauważył błysk - obrączka się znalazła! 

Przyjaciele uznali, że odnalezienie pierścienia to dopiero początek przygody. Zainspirowani „Władcą Pierścieni” przyjęli imiona hobbitów i wybrali się do Irlandii, by osobiście zakończyć swoją misję.

Na miejscu czekały na nich domowy posiłek, wspólne zwiedzanie i wędrówki. Patrick podarował im srebrne bransoletki z wygrawerowanymi prawdziwymi i hobbickimi imionami.

 

Dodano: 03.11.2026