Do szpitala dla zwierząt w Knutsford zgłosiła się kobieta z, jak twierdziła, "małym jeżem". Weterynarzom wytłumaczyła, że znalazła "zwierzę" poprzedniej nocy. Leżało na chodniku bez ruchu, więc postanowiła je przygarnąć. Okazało się, że jeż jest puchatym pomponem od czapki.

Zobacz również
Kiedy Matt Galatzan dowiedział się, że jego pies pokonał nowotwór, postanowił uczcić tę wiadomość w szczególny sposób - przygotował mu drogi stek. Zdjęciami podzielił się w internecie, nazywając swojego czworonożnego przyjaciela prawdziwym bohaterem. Później opublikował też nagranie, na którym pies zajada przygotowany posiłek. „Gdyby ktoś się zastanawiał - smakowało mu” - napisał. Każdy, kto opiekował się chorym zwierzakiem, wie, ile znaczy taka wiadomość. I jak wielka radość kryje się za taką zwyczajną, a zarazem wyjątkową kolacją.
