"Przyczyną zdarzenia było, jak wstępnie ustaliliśmy, pomylenie hamulca z gazem" - powiedział PAP rzecznik prasowy miejskiej policji Piotr Szpiech. Kobieta trafiła na szpitalny SOR, na szczęście odniosła tylko lekkie obrażenia.

Zobacz również

Henry w wieku niespełna 16 lat był już niemal bez szans. Prawie nie słyszał, częściowo stracił wzrok w jednym oku, z trudem się poruszał, a weterynarze podejrzewali u niego nowotwór. Dlatego obrońca zwierząt Zach Skow przygarnął go, by jego ostatnie dni nie upłynęły w samotności.
Po operacji jego stan niespodziewanie zaczął się poprawiać. Henry trafił do kochającej rodziny, z którą spędził jeszcze 15 szczęśliwych miesięcy. Odszedł spokojnie w wieku 17 lat, otoczony troską i miłością.
