Co zrobilibyście jednak, gdybyście pewnego dnia rano na podłodze swojej kuchni znaleźli coś, czego w żaden sposób nie bylibyście w stanie zidentyfikować. Mało tego! Jedno z tych stworzeń wciąż by się poruszało. Co uczynilibyście w takim wypadku?
Tim Clerke - bohater naszego dzisiejszego wpisu - nagrał wszystko swoim telefonem, a film wrzucił na Facebooka. Stworzenia odnalazła jego matka, a sam film stał sie wielkim gitem w internecie. Obejrzano go już ponad 500 000 razy.
Mężczyzna doczekał się oczywiście odpowiedzi. Głos zabrali nawet lokalni specjaliści z wydziału bezpieczeństwa biologicznego. Nie uwierzycie jednak, czym w rzeczywistości było to coś.
Cóż to może być? Specjaliści z rządowego centrum w Nowej Zelandii stwierdzili, że... są to prawdopodobnie odnóża ćmy. Można je rozpoznać po charakterystycznych włoskach obecnych na każdym z nich. Jedno z nich wprawdzie wciąż się rusza, jednak jest to prawdopodobnie wynik aktywności nerwowej.
Nie wiadomo, co stało się z resztą ćmy. Prawdopodobnie zjadł ją kot lub inne podobne mu stworzenie, które zostawiło po sobie resztki w postaci nóg owada.
Niektórzy specjaliści mieli wątpliwości i część z nich uważała nawet, że mogą to być larwy muchówki. Jednak obecność włosków obala całą ich teorię, ponieważ wymienione wcześniej larwy nie posiadają na swoim ciele żadnego owłosienia.

Zobacz również
Po zamieszkach, które wybuchły we Francji 17 października, na Vinted i innych platformach sprzedażowych zaczęły pojawiać się podejrzane ogłoszenia. Wśród oferowanych przedmiotów znalazły się markowe ubrania, torebki, perfumy, kosmetyki, a nawet karty Pokémon. Część produktów sprzedawano po wyjątkowo niskich cenach, a w niektórych ogłoszeniach pojawiały się wręcz sugestie, że pochodzą z grabieży.
Vinted poinformowało, że natychmiast podjęło działania mające na celu wykrywanie i usuwanie takich ofert. Platforma zapowiedziała również możliwość trwałego blokowania kont osób handlujących skradzionymi przedmiotami.
Sprawą zainteresowały się francuskie władze, które wezwały przedstawicieli platform sprzedażowych do współpracy z policją i szybkiego usuwania podejrzanych ogłoszeń.

W tureckiej wiosce Sarıağaççayı, w prowincji Sinop, zaginął 2-letni chłopiec. Przez 10 godzin szukali go mieszkańcy i służby ratunkowe. Ostatecznie odnaleziono go około 3 kilometrów od miejsca zaginięcia, na szczycie wzgórza. Chłopiec był cały i zdrowy, a gdy go znaleziono, spokojnie spał, zupełnie nieświadomy zamieszania, jakie wywołał. ?

Najpierw kobieta została zatrzymana za jazdę Audi z prędkością 113 km/h, czyli o 53 km/h za dużo. Policjanci zatrzymali jej prawo jazdy na trzy miesiące, wystawili mandat w wysokości 1500 zł i nałożyli 13 punktów karnych.
Niespełna dwie godziny później ci sami funkcjonariusze prowadzili kontrolę w miejscowości Okalewo. Zmierzyli prędkość Audi, które pędziło 101 km/h w terenie zabudowanym. Ku ich zaskoczeniu za kierownicą siedziała ta sama 30-latka!
Tym razem, ze względu na recydywę, kobieta otrzymała mandat w wysokości 3000 zł i kolejne 13 punktów karnych. Policjanci ponownie zatrzymali jej prawo jazdy.
Bilans dwóch godzin? 4500 zł mandatów, 26 punktów karnych i dwa zatrzymania prawa jazdy.

27-letnia Holly Butcher, zanim zmarła na raka, napisała poruszający list, w którym zachęcała ludzi, by bardziej doceniali codzienne chwile i nie przejmowali się drobiazgami.
Przypomniała, jak cenny jest czas i jak często traktujemy zdrowie jako coś oczywistego, dopóki go nie stracimy.
Zachęcała, by spędzać więcej czasu z bliskimi, cieszyć się przyrodą i skupiać się na tym, co naprawdę ważne. By nie zaprzątać sobie głowy rzeczami materialnymi i problemami, które z perspektywy czasu okazują się zupełnie nieistotne.
