„Zaczęło się o godz. 20 i powtarzało kilka razy. Czuliśmy, że kołyszą się pod nami poduszki kanapy. Trząsł się też kwiatek w doniczce. Byliśmy bardzo przestraszeni” - mówi jedna z mieszkanek.
„Przeżyłam kiedyś trzęsienie ziemi we Włoszech. To było podobne uczucie, choć drgania były słabsze” - dzieli się wrażeniami inna mieszkanka Bemowa.
Ewakuacja mieszkańców trwała godzinę, a straż pożarna poinformowała, że przyczyną drgań był prawdopodobnie koncert Maty, który odbywał się na pobliskim lotnisku.

Zobacz również
Jak wynika z analizy przeprowadzonej przez dziennik „Die Welt”, rząd ZEA jasno daje do zrozumienia, że w Dubaju nie ma miejsca na narrację budzącą strach. Niektóre tematy nie mogą być poruszane publicznie, a krytykowanie władz Zjednoczonych Emiratów Arabskich jest nielegalne.
Zara Secret, niemiecka twórczyni mająca około 350 tys. obserwujących, publicznie powiedziała: „Nie możemy nic publikować! Musiałam wszystko usunąć”. Dubaj to perfekcja, która pozostaje nieskazitelna tylko tak długo, jak długo nikt jej nie naruszy.
W kierunku Dubaju lecą rakiety, a przerażone i krytyczne głosy niemal natychmiast milkną. W mediach społecznościowych strach szybko ustępuje miejsca zaskakująco jednolitej narracji o bezpieczeństwie i doskonałości miasta, która ma uspokoić opinię publiczną.
Rozmowy przeprowadzone przez dziennik „Die Welt” ze świadkami ostatnich wydarzeń pokazują jednak, jak daleko sięga mechanizm cenzury w mieście, które od lat sprzedaje światu obraz nieskazitelnego raju.
