Wyniki tych analiz opisano na łamach prestiżowego czasopisma naukowego „Nature Human Behaviour”, wskazując, że dobór partnera może być znacznie mniej przypadkowy, niż dotąd sądziliśmy.
To właśnie było podstawą do stworzenia projektu pt. „Głodni sukcesu”, do którego marka zaprosiła jednego z najbardziej rozpoznawalnych dietetyków w kraju – Jakuba Mauricza.
W ramach inicjatywy Vikingowie przeprowadzą cykl warsztatów na Akademii Młodych Orłów i makroregionalnych zgrupowaniach kadr wojewódzkich. Zajęcia, które już się odbyły, spotkały się z bardzo pozytywnym odbiorem uczestników.
Vikingowie wierzą, że przy pomocy autorytetu w zakresie żywienia i suplementacji, będą w stanie przekonać najmłodszych do kierowania się dobrymi nawykami i wyborami, co w przyszłej karierze piłkarza jest bezapelacyjnie istotne.
Głównym założeniem projektu „Głodni sukcesu” jest podanie zweryfikowanej i podstawowej wiedzy z zakresu edukacji żywieniowej dla dzieci i młodzieży biorących udział w Programie Certyfikacji stworzonym przez Polski Związek Piłki Nożnej.

Zobacz również
Szukamy partnerów podobnych do siebie. Także tych z analogicznym zaburzeniami psychicznymi. Naukowcy zwrócili uwagę na zaskakująco silny mechanizm: osoby z określonymi zaburzeniami psychicznymi częściej niż wynikałoby to z przypadku zawierają małżeństwa z partnerami zmagającymi się z tymi samymi trudnościami. Ta zależność nie jest incydentalna – pojawia się w różnych krajach i kulturach, a co więcej, utrzymuje się na przestrzeni pokoleń.

W japońskim Zoo Miejskim w Ichikawie przyszedł na świat mały makak o imieniu Punch. Tuż po narodzinach został odrzucony przez matkę i od początku pozostawał pod opieką pracowników ogrodu. W przypadku tego gatunku to niestety nic wyjątkowego – młode, które nie przejdą naturalnej socjalizacji, często mają później trudności z odnalezieniem się w stadzie i budowaniem relacji z innymi osobnikami.
Przez długi czas Punch szukał pocieszenia, tuląc się do pluszowej małpki z IKEI, która stała się dla niego namiastką bezpieczeństwa. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Opiekunowie przekazali bardzo dobre wiadomości – młody samiec został w pełni zaakceptowany przez grupę, bawi się i iska z innymi makakami, coraz śmielej odnajdując swoje miejsce wśród pobratymców. Pluszowy towarzysz wciąż mu towarzyszy, jednak teraz pełni już raczej symboliczną rolę, przypominając o trudnym początku jego historii.

