Radosną nowinę ogłosili światu w mediach społecznościowych. A raczej on ogłosił – Yuri Tolochko. Partnerka wydaje się być dość obojętna. Dała jedynie ciche przyzwolenie. Yuri Tolochko z Kazachstanu twierdzi, że udało mu się załatwić prawdziwy cywilny ślub z jego ukochaną Margo. Margo jest gumową seks lalą, a jej mąż kazachskim kulturystą.
Choć związek Yuri i Margo wydaje się być idealny, kulturysta wyznaje, że nawet oni się czasami sprzeczają. Mężczyzna wymarzył sobie idealną partnerkę i, jak widać, dopiął swojego celu. Jego związek z plastikową lalką jest na bieżąco relacjonowany na jego koncie na Instagramie.
Yuri przedstawia się jako "Panseksualista" i może się zakochać na wiele sposobów. Niezależnie od tego, czy chodzi o „postać, obraz, duszę czy osobę”. Aspekty płciowe i orientacja seksualna nie są tak ważne.

Zobacz również
Olga Malinkiewicz — autorka przełomowej, niskotemperaturowej metody produkcji elastycznych ogniw perowskitowych — przez lata uchodziła za jedną z największych nadziei polskiej nauki. Jej odkrycia przyniosły jej prestiżowe nagrody w kraju i za granicą, a w 2016 roku została odznaczona przez prezydenta Andrzeja Dudę Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, w uznaniu za wkład w rozwój technologii fotowoltaicznych.
Dziś jednak jej historia przybrała dramatyczny wymiar. Sama badaczka twierdzi, że wskutek nadużycia zaufania i działań biznesowych partnerów straciła kontrolę nad stworzoną przez siebie firmą oraz nad innowacyjną technologią. Obciążona milionowymi zobowiązaniami, zabezpieczonymi własnym majątkiem, walczy nie tylko o dorobek życia, ale i o możliwość przedstawienia publicznie swojej wersji wydarzeń.
Punktem kulminacyjnym sporu była niedawna rozmowa w studiu Kanału Zero, gdzie Malinkiewicz skonfrontowała się z Dawidem Zielińskim — inwestorem kojarzonym z Columbus Energy. W trakcie programu padły z jego strony sugestie i insynuacje dotyczące rzekomych powiązań badaczki z ukraińskim wynalazcą oraz prób wywiezienia technologii na Wschód. Słowa te wywołały zdumienie wśród widzów, a Malinkiewicz określiła je jako całkowicie nieprawdziwe.
Krzysztof Stanowski, relacjonując kulisy sprawy, zwrócił uwagę, że — jak wynika z jego ustaleń — przeciwnicy badaczki podejmują działania mające ograniczyć jej możliwość publicznego zabierania głosu, m.in. poprzez blokowanie zbiórek na zagranicznych platformach.

