Dogłębna analiza trailera w mediach społecznościowych szybko doprowadziła graczy do odkrycia, że wiele z pokazanych w nim scen wydarzyło się naprawdę. Dotyczy to np. kobiety twerkującej na samochodzie czy nagiego mężczyzny uciekającego przed policją na stacji benzynowej.

Zobacz również
Ograniczenia handlu na Krupówkach wynikają z przepisów o parku kulturowym, który ma chronić lokalne dziedzictwo. Część kupców krytykuje jednak decyzje magistratu, zarzucając władzom nadmierną ingerencję w działalność gospodarczą i brak dialogu.
Handlowcy podkreślają, że to klienci powinni decydować o ofercie. – Jeśli ktoś chce kupić kapibarę zamiast owieczki czy misia, to jego wybór – mówi PAP Bartłomiej, sprzedawca ze straganu na Krupówkach. - Mamy dobre lokalne pamiątki, ale turyści chcą mieć wybór - dodaje.
