Jeśli coś takiego przytrafia wam się często, to pewnie przyszło wam już do głowy, że to pierwsze oznaki postępującej paranoi. Nic dziwnego, pewnie każdy z nas pomyślałby podobnie. Profesor psychologii - Edward Titchener - z Cornell University w roku 1898 postanowił przeprowadzić na swoich studentach pewien eksperyment. Jego wynik pokazał coś bardzo ciekawego.
Eksperyment jasno pokazał, że to coś więcej niż zwykła nerwica. Czasem może oznaczać to, że ktoś rzeczywiście nas obserwuje. Tego typu objawy mogą się nasilać, kiedy naprawdę przyłapiemy kogoś na obserwowaniu nas.
Trzeba jednak wziąć pod uwagę również możliwość, kiedy to jakieś dźwięki są zbyt ciche, aby trafić do naszej świadomości, jednak nasze zmysły z łatwością je rejestrują, aktywując tym samym nasze mechanizmy obronne, przez co pojawia się u nas zwiększona czujność i wrażliwość na różne bodźce. Tak samo wygląda to u paranoików, którzy słyszą i widzą pewne rzeczy, choć w rzeczywistości ich nie ma.

Zobacz również
islandzki elektryk Guðmundur Felix Grétarsson stracił obie ręce po porażeniu prądem o napięciu 11 tysięcy woltów. Po 23 latach, w styczniu 2021 roku, przeszedł w Lyonie pionierski przeszczep obu rąk, obejmujący także rekonstrukcję lewego barku. Operacja trwała blisko 15 godzin.
Dzięki wieloletniej rehabilitacji odzyskał możliwość poruszania rękami i znacznie większą samodzielność. Na początku 2026 roku opowiadał, że potrafi jeździć na rowerze, kosić trawę, pracować w ogrodzie i malować dom. To ogromna zmiana po ponad dwóch dekadach życia bez rąk.

Gdy Mona zaczęła tracić wzrok, codzienny makijaż stawał się dla niej coraz trudniejszy. Jej mąż Des postanowił pomóc. Choć wcześniej nie zajmował się makijażem, zaczął brać lekcje u makijażystki Rosie O’Driscoll. Uczył się nakładać podkład, tuszować rzęsy i malować usta żony.
Mieli za sobą ponad pół wieku małżeństwa. Des podkreślał, że kocha Monę taką, jaka jest, i chciał po prostu sprawić, żeby dobrze się czuła. Ona mówiła, że gdy robił jej makijaż, czuła się „jak w niebie”. Dzięki jego pomocy nadal mogła cieszyć się swoim rytuałem i zaczynać dzień z poczuciem, że jest gotowa wyjść do świata.
Historia pary z irlandzkiego Waterford obiegła świat w 2018 roku. Des zmarł 22 stycznia 2021 roku, a Mona 11 sierpnia 2026 roku. Ich historia pozostaje pięknym przykładem miłości wyrażanej codzienną troską.
