cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

McDonald's ujawnił tajemnicę odnośnie frytek! Wiadomo jak się je przyrządza.
logo-head
czytaj dalej
McDonald nareszcie ujawnił skrywaną od lat tajemnicę odnośnie frytek. Okazuje się, że są one produkowane w bardzo ciekawy sposób. Sieć barów szybkiej obsługi opublikowała wideo, by udowodnić wszystkim, że frytki są produkowane w 100% z ziemniaków tylko dwóch odmian: Russet Burbank i Shepody. Po tym, jak ziemniaki trafiają na linię produkcyjną, są one krojone, myte i umieszczane w pojemniku z wodą pod wysokim ciśnieniem. Następnie ziemniaki są rozdrabniane na mniejsze kawałki i uwaga, pokrywane 
cukrem! Tak, chodzi bowiem o to, by zapewnić frytkom złocisty kolor. W dalszej kolejności pokrywa się je pirofosforanem sodu, by uniemożliwić im utratę barwy podczas chłodzenia, następnie dodawany jest do nich aromat wołowy, dzięki czemu frytki tak pięknie pachną. Na koniec frytki trafiają do barów McDonald's, gdzie są smażone.

Większość osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że słynne frytki zawierają również oleje roślinne, takie jak np. olej rzepakowy, olej kukurydziany, olej sojowy, utwardzony olej sojowy, czy naturalny aromat wołowy. Ponadto w składzie frytek znajdziemy dekstrozę, pirofosforan sodu i sól.

Jesteście zaskoczeni?
 
Dodano: 22.11.2020
autor: Jackson

Zobacz również

Nawet 90% ludzi nie lubi dźwięku swojego głosu nagranego na telefonie, czy kamerze wideo.
logo-head
Dodano: 25.11.2020
autor: Jackson
Najnowsze badania pokazują, że w odbycie znajdują się receptory smaku.
logo-head
czytaj dalej
W poszukiwaniu receptorów smaku w najciemniejszych zakamarkach naszego ciała wyruszyli naukowcy z Monell Chemical Senses Center. I dokonali niezwykłego odkrycia! Receptory smaku odpowiedzialne za wyczuwanie smaku słodkiego, słonego oraz umami znajdują się nie tylko na języku, ale również w żołądku, jelitach, trzustce, płucach, mózgu, a także... jądrach oraz w odbycie. Naukowcy nie wiedzą jeszcze jaka jest ich funkcja w tych miejscach, ale zauważyli, że w przypadku myszy receptory te mają wpływ na płodność.

Czekamy na dokładne badania na ludziach.
Źródło:  www.foodbeast.com
Dodano: 25.11.2020
autor: MarcinZbezu
Dlaczego sprzedawcy zakrywają etykiety na butelkach z alkoholem?
logo-head
czytaj dalej
Całkiem możliwe, że zdążyliście już zauważyć dziwne traktowanie butelek z wysokoprocentowym alkoholem przez sprzedawców w sklepach. Etykiety zakrywane są karteczkami, na butelki nakłada się siateczki, albo w ogóle stawia się flaszkę tyłem. O co jednak w tym wszystkim chodzi? Okazuje się, że ma to związek z nowym prawem, a konkretnie pewnym wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Mowa o wyroku z lipca 2016 roku. Dotyczył on jednego ze sklepów całodobowych w Krakowie. W trakcie kontroli stwierdzono, że sprzedawca łamie ustawę o wychowaniu w trzeźwości. Wierzcie lub nie, ale dotyczyło to... umieszczania alkoholu w witrynie sklepu. 

W ustawie reklamę definiuje się jako „publiczne rozpowszechnianie znaków towarowych”, jest to niezmienne od 1982 roku, nowość to wyrok NSA, w którym zamieszenie alkoholu w witrynie jest uznany za reklamę

komentuje całą sprawę dr Mateusz Radajewski, prawnik Szkoły Prawa Uniwersytetu SWPS.

Do wyroku postanowiły dostosować się również niektóre samorządy. Jego treść została rozesłana do sklepów mających w swojej ofercie wysokoprocentowe alkohole. 

Dlaczego jednak nawet we wnętrzu sklepów możemy zaobserwować zasłonięte etykiety? Zdaniem sprzedawców klient nie może widzieć alkoholu przez szybę, nawet jeśli nie znajduje się on w witrynie. 

Niezależnie czy tego typu praktyki staną się codziennością i w każdym sklepie będziemy mogli zaobserwować zakryte etykiety na butelkach czy też nie, należy się zastanowić, czy to ma w ogóle jakikolwiek sens. Ta cała sytuacja wygląda bowiem, jak scena wyjęta z filmu „Miś”

Źródło:  wiedza.wiedzoholik.pl
Brytyjczyk, który przyjechał do Indii pomagać charytatywnie przeszedł malarię, dengę, COVID-19, a następne został ukąszony przez kobrę. Nadal żyje.
logo-head
czytaj dalej
Brytyjczyk Ian Jones przeniósł się do Indii by prowadzić wspieraną przez organizację charytatywną inicjatywę społeczną na rzecz rzemieślników w Radżastanie.

"Ian mieszkał tymczasowo w magazynie przedsiębiorstwa społecznego w Dźodhpurze, aby być bliżej ludzi, których wspiera. Był w części magazynu, w której mieszkał, kiedy jego adoptowany pies Rocky zaczął szczekać, a gdy wyciągnął rękę, aby go uspokoić, kobra, zaniepokojona jego nagłym ruchem, dwukrotnie go ugryzła" - powiedziała BBC News Claire Robertson z organizacji Community Action Isle of Wight.

Wcześniej będąc w Indiach Jones chorował na malarię, dengę, a także Covid-19.
Źródło:  www.polsatnews.pl
Dodano: 25.11.2020
autor: MarcinZbezu
Jedna z pielęgniarek udostępniła zdjęcia, na których pokazała jak wyglądała przed i po 8 miesiącach pracy podczas pandemii.
logo-head
Dodano: 25.11.2020
autor: Jackson