Do dramatycznych scen doszło w Giżycku. Policjantka patrolująca ulice miasta zauważyła mężczyznę, który – pomimo obowiązku zasłaniania ust i nosa – nie miał na twarzy maseczki. Próba wylegitymowania 36-latka zakończyła się... jego ucieczką. Funkcjonariuszka nie dała jednak za wygraną i złapała uciekiniera. Wtedy doszło do szamotaniny. Zajście nagrali świadkowie zdarzenia. Zarówno 36-latek, jak i jeden z nagrywających, będą mieli kłopoty.
"Policjantka zwróciła mężczyźnie uwagę, dlaczego usta i nos nie są zasłonięte. Mężczyzna zrobił się wulgarny" - relacjonowała rzeczniczka giżyckiej policji Iwona Chruścińska w rozmowie z dziennikarką Meloradia Olą Łychacz. Mieszkaniec Giżycka odpowie za brak maski i zniewagę funkcjonariusza. Prokurator po przesłuchaniu ma szczegółowo ustalić kwalifikację czynu.

Zobacz również
80-latka nabrała podejrzeń i poszła do sąsiadów, cały czas prowadząc rozmowę. Ci natychmiast powiadomili policję. Na miejsce skierowano funkcjonariuszy z Szubina, Nakła nad Notecią i Bydgoszczy.
Oszuści byli przekonani, że ich plan działa. Po pieniądze zgłosił się 17-latek podający się za adwokata wnuka. Seniorka wręczyła mu jednak paczkę z pociętymi gazetami zamiast gotówki. Chwilę później nastolatek został zatrzymany przez policjantów.

Tęczowe chmury pojawiają się, gdy światło słoneczne przenika przez cienkie warstwy chmur i rozprasza się na drobnych kroplach wody lub kryształkach lodu. Wtedy na niebie można dostrzec subtelne, tęczowe barwy. Najlepiej widać je wtedy, gdy Słońce częściowo zasłaniają inne chmury.
Ten niezwykły fenomen mogli ostatnio podziwiać mieszkańcy miasta Jonggol w Indonezja.
