Mężczyzna przyznał się do winy. Tłumaczył, że gdy doszło do zdarzenia, był pod wpływem alkoholu i wydawało mu się, że na zewnątrz znajduje się rusztowanie, które miało być tam wcześniej ustawione, i dlatego wypuścił psa.
Wyrok nie jest prawomocny.

Zobacz również
Na jednym z osiedli w Łomży 4-letnia dziewczynka znalazła się na zewnętrznym parapecie balkonu na piątym piętrze. Sąsiedzi, widząc zagrożenie, błyskawicznie zareagowali i rozciągnęli pod balkonem koc. Chwilę później dziewczynka spadła, a rozciągnięty przez mieszkańców koc zamortyzował jej upadek.
