Przed północą w Klubie Energy w Katowicach pojawił się Robert Ś. ze swoim 5-letnim synem. Ochrona nie wpuściła dziecka na dyskotekę, więc „zaradny" ojciec miał już plan awaryjny. Zaprowadził synka do samochodu, który zaparkował kilka ulic dalej. Włączył mu radio, a sam wrócił na parkiet do klubu muzycznego. Dziecko zauważyli przechodnie.

Zobacz również
60-letnia Linda Brossi Murphy z Massachusetts zmarła we wrześniu 2025 roku po walce z opuszkową postacią stwardnienia zanikowego bocznego (ALS). Przed śmiercią napisała jednak swój ostatni nekrolog – pełen humoru, szczerości i wzruszeń.
Rozpoczęła go słowami: „Cóż… jeśli czytasz ten nekrolog, to wygląda na to, że nie żyję”, a następnie szczerze opisała, jak choroba wyniszczała jej organizm. Pisała także o miłości do męża i rodziny oraz zachęcała innych, by żyli odważnie, okazywali sobie życzliwość i nie przestawali się śmiać, nawet mimo cierpienia.
Zamiast kwiatów poprosiła, by kupić kilka zdrapek i podarować je przypadkowo spotkanym osobom, sprawiając im odrobinę radości.


