Przed północą w Klubie Energy w Katowicach pojawił się Robert Ś. ze swoim 5-letnim synem. Ochrona nie wpuściła dziecka na dyskotekę, więc „zaradny" ojciec miał już plan awaryjny. Zaprowadził synka do samochodu, który zaparkował kilka ulic dalej. Włączył mu radio, a sam wrócił na parkiet do klubu muzycznego. Dziecko zauważyli przechodnie.

Zobacz również

Jak podkreślił minister, rozwiązanie to ma być stosowane jedynie wtedy, gdy „inne metody okażą się niewspółmierne do wagi przewinienia”. Zgodnie z regulacjami chłopcy powyżej 9. roku życia będą mogli otrzymać maksymalnie trzy uderzenia rózgą za prześladowanie rówieśników, także w sieci.
