cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Mężczyzna z Wietnamu zbudował dla swojego syna drewnianą replikę Rolls-Royce'a.
logo-head
czytaj dalej
Posiadanie limitowanej edycji wartego 28 milionów dolarów Rolls Royce'a nie jest w sferze możliwości każdego człowieka, dlatego wietnamski ojciec postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i zbudować od podstaw miniaturową działającą replikę Rolls-Royce Boat Tail. Trương VănĐạo to właściciela ND Woodworking Art, warsztatu stolarskiego i kanału na YouTube. VănĐạo buduje miniaturowe repliki najbardziej rozchwytywanych samochodów na świecie. W zeszłym roku Văn Đạo zbudował miniaturowe Lamborghini Sianz z drewna. Lamborghini ma motylkowe drzwi i elektryczny układ napędowy. 

Jednak tym razem VănĐạo postanowił podnieść nieco poprzeczkę i zbudować to, co jest reklamowane jako najdroższy samochód dopuszczony do ruchu ulicznego. Replika Boat Tail Văn Đạo ma otwierane drzwi, funkcjonalne reflektory oraz tylne światła. Wisienką na torcie jest tyly bagażnik, który otwiera się jak w oryginale.
Dodano: 24.01.2022

Zobacz również

Jake został znaleziony pobity na ulicy. Miał zwichnięte biodro, złamane łapy i prawie nie widział. Po adopcji został psem ratowniczym i spędził 17 dni na gruzowisku WTC. Później pomagał szkolić inne psy i pracował jako dogoterapeuta.
logo-head
Dodano: 11.09.2026
Trakr był owczarkiem niemieckim współpracującym z kanadyjską policją, wyszkolonym do znajdowania żywych osób. Odnalazł pod gruzami ostatnią ocalałą osobę – Genelle Guzman-McMillan, która była uwięziona przez 27 godzin.
logo-head
Dodano: 11.09.2026
Salty i Roselle to psy przewodnicy, które wyprowadziły swoich niewidomych właścicieli z płonących wież WTC, pomagając w ewakuacji także innym. Mimo chaosu zachowały spokój i pełne skupienie. Ich właściciele zawdzięczają im życie.
logo-head
Dodano: 11.09.2026
Coby i Guinness to dwa labradory, które przyjechały z Kalifornii, by przez 11 dni pracować w Strefie Zero na 12-godzinnych zmianach. Pomogły odnaleźć szczątki kilkudziesięciu osób, dzięki czemu ich rodziny mogły pochować bliskich.
logo-head
Dodano: 11.09.2026
To nietypowe, bo Riley nie był szkolony do poszukiwania zwłok, a mimo to podczas pracy na gruzowisku pomógł odnaleźć ciała poległych strażaków.
logo-head
Dodano: 11.09.2026