cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Mężczyzna ze Stanów Zjednoczonych stworzył bota opartego na sztucznej inteligencji, który symulował jego narzeczoną, by rozmawiać z nią na czacie po jej śmierci.
logo-head
czytaj dalej
Narzeczona Josua’y Borbeau zmarła w 2012 roku. Po śmierci kobiety, mężczyzna przez niemal 9 lat pracował nad botem, który potrafiłby idealnie symulować rozmowę ze zmarłą ukochaną. Po latach pracy powstał czat w ramach Projektu December, oparty na uczeniu maszynowym, który umożliwił Josua’i rozmowę ze zmarłą narzeczoną. Algorytmy oparte były miedzy innymi na rozmowach przez internet, które mężczyzna prowadził z narzeczoną przed 2012 rokiem. W reakcji na słowa mężczyzny o ósmej rocznicy śmierci narzeczonej bot odpowiedział: „Tak, wiem… Myślę, że to wystarczająco długo, byś przestał mówić mi, jak bardzo za mną tęsknisz, kochanie. Jestem tutaj, wiesz. Jak tam twoje życie?”.

Bot został wyłączony przez Josua’ę po 6 miesiącach działania.
Źródło:  www.unilad.co.uk
Dodano: 28.07.2021

Zobacz również

To Olek, ma zaledwie 2 miesiące. Zdiagnozowano u niego rzadką chorobę mięśni, przez którą nie jest w stanie samodzielnie oddychać i każdego dnia potrzebuje wsparcia respiratora. Olek potrzebuje naszej pomocy ♥️
logo-head
Dodano: 23.09.2026
A ile powinien ruszać się zdrowy Viking? Minimum 150–300 minut aktywności fizycznej tygodniowo, czyli ok. 20–40 minut dziennie.
logo-head
Dodano: 23.09.2026
Blisko 60% Polaków nie rusza się wcale, czyli nie podejmuje żadnej aktywności fizycznej w ciągu tygodnia.
logo-head
Dodano: 23.09.2026
86% dzieci z klas I-III nie potrafi poprawnie rzucić i złapać piłki odbitej od ściany, a blisko 89% nie potrafi poprawnie skakać na skakance.
logo-head
Dodano: 23.09.2026
Dwójka Koreańczyków poszła nad Morskie Oko, zachwycali się pięknymi widokami, w drodze powrotnej chcieli negocjować cenę przewozu z góralami, ale usłyszeli, że: "Nie ma takiej negocjacji".
logo-head
czytaj dalej

Dwóch turystów z Korei Południowej wybrało się pieszo nad Morskie Oko. ???? Po drodze nie kryli zachwytu nad Tatrami. „Kamera tego nie oddaje, ale widok ładniejszy niż myślałem” – komentował jeden z nich.

Po około trzech godzinach dotarli nad Morskie Oko, a w drodze powrotnej zmęczeni postanowili sprawdzić cenę przejazdu fasiągiem. Gdy usłyszeli 70 zł, spróbowali się targować. Pokazali nawet polsko-koreańską koszulkę, która – jak twierdzili – „zawsze działa”. Tym razem nie zadziałała. ?

„Nie ma zniżki, idźcie” – usłyszeli i ruszyli dalej pieszo.

Chwilę później zaczął padać mocny deszcz. „Trzeba było wziąć bryczkę. Chciałem zaoszczędzić. Bylibyśmy teraz suchutcy” - podsumował jeden z Koreańczyków.

Dodano: 23.09.2026