cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Mieszkanka Gdańska zamówiła Liska, tylko po to, by dostawca zabił pająka w jej mieszkaniu.
logo-head
czytaj dalej
Pani Justyna skarżąca się na arachnofobię postanowiła w niekonwencjonalny sposób poradzić sobie z pająkiem, który czychał na nią w jej domu. "Wchodzę do domu, a tam PAJĄK! Nie jakiś zwykły, normalnie jak ręka! TARANTULA. A mam taką arachnofobię, że wolałabym mieszkanie podpalić, niż jednego z nich dotknąć". Gdańszczanka postanowiła skopiować pomysł Brytyjki Demi Sweeney, która zamówiła KFC, by kurier zajął się pająkiem. 

Kobieta jednak nie była w rejonie, w którym dostępne jest KFC, więc zamówiła kuriera Liska, który codziennie bywa u niej z bułkami:

"Wyciągnęłam zmarzniętą łapą telefon i zamówiłam kuriera z Liska, w sumie rano się z nim już widziałam, bo mi bułki przywiózł. Miałam tylko nadzieję, że i tym razem ich hasło "Dowozi w 10 minut" się sprawdzi". 

Bohaterski kurier przyjechał do pani Justyny i zajął się powodem jej zmartwień. (Na zdjęciu bohater)
Źródło: materiał sponsorowany
Dodano: 10.02.2022

Zobacz również

Trzej Włosi odnaleźli zagubioną obrączkę turysty z Irlandii i wyruszyli w podróż, by mu ją oddać. Całą wyprawę potraktowali jak misję z „Władcy Pierścieni”, przyjmując nawet imiona hobbitów.
logo-head
czytaj dalej

Wszystko zaczęło się od wakacyjnej kąpieli. Patrick Mohr zgubił obrączkę w rzece we Włoszech. Jego żona poprosiła o pomoc trzech miejscowych, a Patrick zostawił im numer telefonu, choć sam nie wierzył już, że odzyska zgubę.

Nicola, Edoardo i Filippo postanowili jednak wrócić nad wodę. Przez cztery godziny nurkowali, zabezpieczając się linami przywiązanymi do głazów. W końcu jeden z nich zauważył błysk - obrączka się znalazła! 

Przyjaciele uznali, że odnalezienie pierścienia to dopiero początek przygody. Zainspirowani „Władcą Pierścieni” przyjęli imiona hobbitów i wybrali się do Irlandii, by osobiście zakończyć swoją misję.

Na miejscu czekały na nich domowy posiłek, wspólne zwiedzanie i wędrówki. Patrick podarował im srebrne bransoletki z wygrawerowanymi prawdziwymi i hobbickimi imionami.

 

Dodano: 03.11.2026
Trzej Włosi odnaleźli zagubioną obrączkę turysty z Irlandii i wyruszyli w podróż, by mu ją oddać.
logo-head
Dodano: 03.11.2026
Wyprawa trwała 28 lat, ale sam marsz zajął mu około 15 lat. W jej trakcie pokonał Cieśninę Beringa, dżunglę między Kolumbią a Panamą, Morze Kaspijskie i kanał La Manche. Zakończył swoją wyprawę, mając 57 lat.
logo-head
Dodano: 03.11.2026
Do domu w Hull wrócił 2 listopada 2026 roku. Tuż przed końcem wyprawy przyznał, że trudno mu sobie wyobrazić, co będzie dalej. Przez 28 lat wiedział, po co rano wstaje i dokąd ma iść. Teraz musiał odnaleźć nowy cel.
logo-head
Dodano: 03.11.2026
Człowiek na zdjęciu to Karl Bushby, który 28 lat temu wyruszył w pieszą wędrówkę dookoła świata. Chciał pokonać trasę bez korzystania ze środków transportu, wyłącznie siłą własnych mięśni.
logo-head
czytaj dalej

Wyruszył jako 29-latek. Wrócił, mając 57 lat. Karl Bushby pokonał około 50 tysięcy kilometrów. Wyprawę rozpoczął 1 listopada 1998 roku na południu Chile, a zakończył 2 listopada 2026 roku przed domem swojej mamy w Hull.

Po drodze przemierzał dżungle, pustynie i arktyczne tereny. Przez Cieśninę Beringa przedzierał się po ruchomym lodzie, a Morze Kaspijskie i kanał La Manche pokonał wpław. Jednak całe lata zabierały mu też problemy wizowe, brak pieniędzy i pandemia. Samo przejście przez Rosję zajęło mu niemal dekadę.

Najbardziej poruszające chwile czekały na końcu. Mamę zobaczył po raz pierwszy od dziesięciu lat, a swoją 12-letnią wnuczkę poznał dopiero osobiście.

Kiedy dotarł do witającego go tłumu, zażartował: „Przepraszam, że kazałem wam czekać”.

Dodano: 03.11.2026