Miliony mrówek zbudowało żywy most, aby zaatakować gniazdo z osami - to niesamowite wideo jest hitem w sieci.
czytaj dalej
Na filmie widzimy całą armię mrówek z gatunku neivamyrmex (znanego również, jako marabunta), tworzącą najprawdziwszy żywy most. Jeden z końców tej niezwykłej budowli sięga do gniazda os.
Podobno jest to standardowa strategia mrówek. Tworzą tego typu budowle, aby z łatwością móc poruszać się między samym gniazdem a miejscem łatwo dla siebie dostępnym. Dlaczego jednak ta konstrukcja wygląda, jak wielka litera U? Po pierwsze grawitacja, po drugie napięcie linearne, a po trzecie zwyczaje mrówek. Podobno jest im łatwiej poruszać się po tego typu budowlach niż po prostych konstrukcjach. Chodzenie w górę i w dół jest dla nich po prostu naturalne.
Po co jednak w ogóle próbują one dostać się do gniazda? Oczywiście żeby zjeśc osy. Zwykle cały rój gdzieś ucieka, pozostawiając jednak po sobie to, co mrówi lubią najbardziej: czyli larwy, jajka oraz poczwarki - wszystko to pada łupem wygłodniałych agresorów.
Podobno jest to standardowa strategia mrówek. Tworzą tego typu budowle, aby z łatwością móc poruszać się między samym gniazdem a miejscem łatwo dla siebie dostępnym. Dlaczego jednak ta konstrukcja wygląda, jak wielka litera U? Po pierwsze grawitacja, po drugie napięcie linearne, a po trzecie zwyczaje mrówek. Podobno jest im łatwiej poruszać się po tego typu budowlach niż po prostych konstrukcjach. Chodzenie w górę i w dół jest dla nich po prostu naturalne.
Po co jednak w ogóle próbują one dostać się do gniazda? Oczywiście żeby zjeśc osy. Zwykle cały rój gdzieś ucieka, pozostawiając jednak po sobie to, co mrówi lubią najbardziej: czyli larwy, jajka oraz poczwarki - wszystko to pada łupem wygłodniałych agresorów.
Źródło: wiedzoholik.pl

Dodano: 17.11.2020
autor: HjakHajto
Zobacz również
Szczecińscy lekarze uratowali trzy życia jednocześnie! Przeprowadzili pionierską w skali świata operację u kobiety w ciąży bliźniaczej, u której doszło do krwotoku w mózgu. Dzięki nim mama oraz Mila i Maks żyją. Ciary! ❤️
czytaj dalej
Pani Olga była w 29. tygodniu ciąży bliźniaczej, gdy doszło u niej do krwawienia w mózgu. Lekarze ze Szczecina przeprowadzili pionierski zabieg, zamykając nieprawidłowe naczynia bez konieczności wcześniejszego rozwiązania ciąży. Osiem tygodni później, w 37. tygodniu, na świat przyszli Mila i Maks. Mama i dzieci mają się dobrze. ❤️ Trzy uratowane życia. Wielkie brawa dla całego zespołu!
fot. FB/USK-1 PUM w Szczecinie

Dodano: 07.10.2026
Dodano: 07.10.2026
Dodano: 07.10.2026
Dodano: 07.10.2026
Dodano: 07.10.2026