Miriam Rodríguez Martínez to Meksykanka, która osobiście wytropiła morderców swojej 14-letniej córki. W ciągu kilku lat udało jej się schwytać 9 osób współwinnych zabójstwu córki.
czytaj dalej
14-letnia córka Miriam Rodríguez Martínez została porwana w 2012 roku w San Fernando, przy granicy z Teksasem. Region ten jest uważany za najbardziej niebezpieczny obszar Meksyku, dochodzi tu do olbrzymiej ilości zaginięć, porwań, działają tu liczne kartele narkotykowe.
Z powodu bezczynności i nieudolności miejscowej policji, która niedługo po zgłoszeniu porwania zakończyła śledztwo, Miriam Rodríguez Martínez wszczęła poszukiwania na własną rękę. Po dwóch latach, w 2016 roku, odnalazła szczątki swojej córki i zebrała dowody, że za jej morderstwem stoją członkowie kartelu Los Zetas.
Miriam Rodríguez Martínez założyła organizację Colectivo de Desaparecidos de San Fernando zajmującą się sprawami porwań dzieci i pomagającą rodzinom w wyjaśnianiu okoliczności ich zaginięcia. W 2017 roku, w Dzień Matki, Miriam Rodríguez Martínez została zamordowana przed swoim domem.
Z powodu bezczynności i nieudolności miejscowej policji, która niedługo po zgłoszeniu porwania zakończyła śledztwo, Miriam Rodríguez Martínez wszczęła poszukiwania na własną rękę. Po dwóch latach, w 2016 roku, odnalazła szczątki swojej córki i zebrała dowody, że za jej morderstwem stoją członkowie kartelu Los Zetas.
Miriam Rodríguez Martínez założyła organizację Colectivo de Desaparecidos de San Fernando zajmującą się sprawami porwań dzieci i pomagającą rodzinom w wyjaśnianiu okoliczności ich zaginięcia. W 2017 roku, w Dzień Matki, Miriam Rodríguez Martínez została zamordowana przed swoim domem.
Źródło: web.archive.org

Dodano: 13.07.2021
autor: MarcinZbezu
Zobacz również
Dodano: 28.09.2026
Dodano: 28.09.2026
Niewidomy kot skradł serca internautów. Siedzi przy oknie i wsłuchuje się w padający deszcz.
czytaj dalej
To Lava, niewidoma czarna kotka ze Szwecji, której historia poruszyła internautów. Choć nie może zobaczyć deszczu za oknem, potrafi cieszyć się nim na swój sposób. Siada przy otwartym oknie, unosi głowę i po prostu wsłuchuje się w odgłos spadających kropel. Lava przeszła niezwykłą drogę od bezdomnego kociaka do kota, który razem ze swoją opiekunką podróżuje i odkrywa świat. Jej przygody obserwuje dziś na Instagramie około 175 tysięcy osób.
Bo czasami, żeby poczuć piękno chwili, wcale nie trzeba jej widzieć.
Bo czasami, żeby poczuć piękno chwili, wcale nie trzeba jej widzieć.

Dodano: 28.09.2026
Dodano: 28.09.2026
Dodano: 28.09.2026