Osoby dotknięte zespołem Downa są jedną z najrzadziej reprezentowanych grup w showbiznesie - szczególnie w przemyśle kosmetycznym. Gucci Beauty przełamało tę tendencję i do promocji swojego najnowszego produktu zaangażowało Ellie Goldstein.
Goldstein to modelka, która zyskała międzynarodową sławę m.in. dzięki programowi wyszukiwania talentów organizowanemu wspólnie przez Vogue Italy oraz Gucci.
18-latka jest związana z agencją Zebedee Management, która promuje modeli i modelki z grup społecznych, które mają trudniejszy dostęp do mediów. Goldstein kocha czytać i tańczyć, jej największą pasją jest jednak sztuka widowiskowa.
Ellie jest jedną z czterech osób, które wzięły udział w najnowszej sesji Gucci Beauty. Obok niej wystąpili m.in. Jahmal Baptiste czy Ruoyi Yi. Za zdjęcia do kampanii odpowiadał Davida PD Hyde. Fotograf przyznał, że chciał "pokazać i połączyć w całość różne rodzaje piękna, bo piękno istnieje w każdej osobie”.

Zobacz również
Jo Nagai z Kobe w Japonii fascynuje się motylami i hoduje je w domu. Zaczął zastanawiać się, czy po całkowitej metamorfozie dorosły motyl może zachować wspomnienia z okresu, gdy był jeszcze gąsienicą.
Postanowił sprawdzić to sam. Prowadził eksperymenty z motylami Papilio xuthus, ucząc gąsienice określonych reakcji, a następnie obserwując ich zachowanie już po przepoczwarzeniu. Jego wyniki wskazywały, że część wyuczonych reakcji może przetrwać metamorfozę.
Jo Nagai podzielił gąsienice pazia Papilio xuthus na grupę eksperymentalną i kontrolną. Gąsienicom z pierwszej grupy podawał zapach lawendy i jednocześnie aplikował bardzo łagodny impuls elektryczny za pomocą urządzenia do terapii mięśni. Chodziło o nauczenie ich skojarzenia: lawenda = nieprzyjemne doświadczenie.
Następnie pozwolił im normalnie przejść metamorfozę. Kiedy stały się motylami, umieszczał je w labiryncie w kształcie litery Y. Na obu końcach znajdowała się woda z cukrem, ale tylko po jednej stronie dodawał zapach lawendy.
I właśnie tutaj pojawił się interesujący wynik: motyle, które jako gąsienice kojarzyły lawendę z nieprzyjemnym bodźcem, wyraźnie częściej wybierały drogę bez lawendy. W opisie eksperymentu podawano, że około 80% badanej grupy unikało lawendy, podczas gdy grupa kontrolna nie wykazywała takiej preferencji.
