Osoby dotknięte zespołem Downa są jedną z najrzadziej reprezentowanych grup w showbiznesie - szczególnie w przemyśle kosmetycznym. Gucci Beauty przełamało tę tendencję i do promocji swojego najnowszego produktu zaangażowało Ellie Goldstein.
Goldstein to modelka, która zyskała międzynarodową sławę m.in. dzięki programowi wyszukiwania talentów organizowanemu wspólnie przez Vogue Italy oraz Gucci.
18-latka jest związana z agencją Zebedee Management, która promuje modeli i modelki z grup społecznych, które mają trudniejszy dostęp do mediów. Goldstein kocha czytać i tańczyć, jej największą pasją jest jednak sztuka widowiskowa.
Ellie jest jedną z czterech osób, które wzięły udział w najnowszej sesji Gucci Beauty. Obok niej wystąpili m.in. Jahmal Baptiste czy Ruoyi Yi. Za zdjęcia do kampanii odpowiadał Davida PD Hyde. Fotograf przyznał, że chciał "pokazać i połączyć w całość różne rodzaje piękna, bo piękno istnieje w każdej osobie”.

Zobacz również
Bandit nie miał łatwego początku. Po potrąceniu przez samochód trafił ciężko ranny do schroniska. Placówka nie była w stanie pokryć kosztów jego leczenia i psu groziła eutanazja. Wtedy z pomocą przyszła organizacja Shelter to Soldier, która uratowała Bandita i dała mu drugą szansę.
Tam poznał Carissę Rodriguez, która przez ponad rok opiekowała się nim i zbudowała z nim wyjątkową więź. Bandit przeszedł szkolenie i został certyfikowany jako pies wsparcia emocjonalnego, jednak przez długi czas nie udawało się znaleźć dla niego odpowiedniego domu.
Ostatecznie pomógł w tym ojciec Carissy, który jest weteranem i dzięki temu mógł zgłosić się do programu organizacji. Bandit został adoptowany przez rodzinę Rodriguez i zamieszkał z Carissą.
Dziś jego trudna przeszłość wydaje się bardzo odległa. Carissa pokazuje w mediach społecznościowych jego codzienne życie, a uśmiech Bandita po adopcji chyba najlepiej pokazuje, jak wiele zmieniło się w jego życiu.



28 sierpnia 1939 roku Antoni Guzy, bezrobotny ślusarz z Bielska i członek niemieckiej grupy dywersyjnej, otrzymał w Krakowie dwie walizki z materiałami wybuchowymi. Ponieważ spóźnił się na pociąg do Tarnowa, po godz. 20:00 wyruszył tam taksówką. Na miejscu zostawił walizki w dworcowej przechowalni bagażu, a następnie czekał na pociąg powrotny do Krakowa.
O godz. 23:18 doszło do potężnej eksplozji. Kilka minut wcześniej z dworca odjechał transport ze zmobilizowanymi żołnierzami, natomiast pociąg osobowy z Krakowa przyjechał z ośmiominutowym opóźnieniem. W wyniku zamachu zginęło 20 osób, a 35 zostało rannych. Znaczna część dworca została zniszczona.
